Kancelaria Jarzynka i Wspólnicy na FacebookuYouTube Kancelarii Jarzynka i Wspólnicy


Zapraszamy od poniedziałku do piątku

w godzinach: 9:00-17:00

tel: 22 861 21 21
ul. Słomińskiego 19 lok 522,
00-195 Warszawa
kancelaria@jarzynka.eu

Justyna Aftyka radca prawny
JUSTYNA AFTYKA
Radca Prawny. Rzecznik Patentowy. Absolwentka studiów w Centrum Prawa Brytyjskiego i Europejskiego, prowadzonych przez Uniwersytet Warszawski
w kooperacji z Uniwersytetem w Cambridge.
Robert Jarzynka
ROBERT JARZYNKA
Rzecznik patentowy, europejski rzecznik patentowy oraz zawodowy pełnomocnik przed Urzędem Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej EUIPO. Wspólnik zarządzający Kanacelarii Prawno-Patentowej.
  1. Znaki towarowe
  2. Wzory przemysłowe
  3. Wynalazki i wzory użytkowe
  4. Zwalczanie nieuczciwej konkurencji

Znakiem towarowym mogą być: słowo, slogan reklamowy, dźwięk, melodia, rysunek, kombinacja słów i elementów graficznych, kolory, hologramy, elementy wyróżniające adresów internetowych, postacie przestrzenne (3D), a także każde oznaczenie, które pozwoli odróżnić towary lub usługi jednego przedsiębiorstwa od towarów lub usług innego przedsiębiorstwa.

Znak towarowy to rękojmia właściwej identyfikacji towaru lub usługi z producentem lub usługodawcą. Właściwe zabezpieczenie interesów prawnych do znaku towarowego daje możliwość korzystania z monopolu jego używania w obrocie gospodarczym. Pełni on również funkcję reklamową i gwarancyjną jakości oferowanych towarów lub usług, na które jest nakładany.

Kancelaria świadczy usługi badania zdolności rejestrowej oznaczeń w krajowych, europejskich i międzynarodowych bazach danych według kryteriów określonych w obowiązujących krajowych, europejskich i międzynarodowych przepisach prawa. Badania pozwalają ocenić ewentualne ryzyko odmowy rejestracji oraz właściwie dobrać postać zgłaszanego znaku.
Po uzyskaniu rejestracji sprawujemy pieczę nad utrzymaniem ochrony praw ochronnych na znaki towarowe.
Dokonujemy zmian w rejestrach krajowych, wspólnotowych i międzynarodowych. W przypadkach naruszeń praw wyłącznych inicjujemy lub uczestniczymy w postępowaniach administracyjnych, dotyczących unieważnienia lub wygaszenia praw ochronnych na znaki towarowe.
W imieniu klientów sporządzamy listy ostrzegawcze do ewentualnych naruszycieli znaków towarowych. W przypadku stwierdzenia kolizji praw prowadzimy negocjacje zmierzające do zawarcia porozumienia między stronami. Przygotowujemy umowy dotyczące znaków towarowych, w tym umowy licencji oraz przeniesienia praw do znaków towarowych.

Wzorem przemysłowym jest nowa i posiadająca indywidualny charakter postać wytworu lub jego części, nadana mu w szczególności przez cechy linii, konturów, kształtów, kolorystykę, fakturę lub materiał wytworu oraz przez jego ornamentację. Wytworem jest każdy przedmiot wytworzony w sposób przemysłowy lub rzemieślniczy.
Prawo z rejestracji wzoru przemysłowego udzielane jest w trybie krajowym przez Urząd Patentowy RP. Natomiast w systemie europejskim prawo z rejestracji udzielane jest przez Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) w Alicante (Hiszpania). Prawo wyłączne do wzoru przemysłowego przysługuje uprawnionemu przez okres 25 lat. Okres ten podzielony jest na 5-cioletnie okresy ochronne.

Zakres prawa z rejestracji określa ilustracja wzoru. Kancelaria opracowuje dokumenty zgłoszeniowe wzorów przemysłowych adekwatnie do wymogów formalnych zawartych w przepisach prawa krajowego lub wspólnotowego. Po uzyskaniu rejestracji sprawujemy pieczę nad utrzymaniem ochrony udzielonych praw wyłącznych.
Dokonujemy zmian w rejestrach krajowych, wspólnotowych i międzynarodowych.
W imieniu klientów sporządzamy listy ostrzegawcze do ewentualnych naruszycieli wzorów przemysłowych oraz uczestniczymy w negocjacjach zmierzających do zawarcia porozumienia między stronami. Przygotowujemy umowy dotyczące wzorów przemysłowych, w tym umowy licencji oraz przeniesienia praw z rejestracji wzorów przemysłowych.

Patenty są udzielane – bez względu na dziedzinę techniki – na wynalazki, które są nowe, posiadają poziom wynalazczy i nadają się do przemysłowego stosowania. Wynalazek uważa się za nowy, jeśli nie jest on częścią stanu techniki. Przez stan techniki rozumie się wszystko to, co przed datą, według której oznacza się pierwszeństwo do uzyskania patentu, zostało udostępnione do wiadomości powszechnej w formie pisemnego lub ustnego opisu, przez stosowanie, wystawienie lub ujawnienie w inny sposób.

Wzorem użytkowym jest nowe i użyteczne rozwiązanie o charakterze technicznym, dotyczące kształtu, budowy lub zestawienia przedmiotu o trwałej postaci. Wzór użytkowy uważa się za rozwiązanie użyteczne, jeżeli pozwala ono na osiągnięcie celu mającego praktyczne znaczenie przy wytwarzaniu lub korzystaniu z wyrobów.

Kancelaria oferuje pomoc prawną związaną z uzyskiwaniem praw wyłącznych na wynalazki i wzory użytkowe.

Czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta.

Czynami nieuczciwej konkurencji są w szczególności: wprowadzające w błąd oznaczenie przedsiębiorstwa, fałszywe lub oszukańcze oznaczenie pochodzenia geograficznego towarów albo usług, wprowadzające w błąd oznaczenie towarów lub usług, naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa, nakłanianie do rozwiązania lub niewykonania umowy, naśladownictwo produktów, pomawianie lub nieuczciwe zachwalanie, utrudnianie dostępu do rynku, przekupstwo osoby pełniącej funkcję publiczną, a także nieuczciwa lub zakazana reklama, organizowanie systemu sprzedaży lawinowej oraz prowadzenie lub organizowanie działalności w systemie konsorcyjnym.

Kancelaria oferuje pomoc prawną w zakresie ochrony przed działaniami naruszającymi zasady uczciwej konkurencji. Podejmujemy również działania mające na celu zwalczanie takich praktyk.

next
prev

Kancelaria Prawno-Patentowa

Kancelaria Prawno-Patentowa Jarzynka i Wspólnicy świadczy kompleksowe usługi prawne na rzecz podmiotów krajowych i zagranicznych w zakresie własności intelektualnej, w szczególności dotyczące znaków towarowych, nazw handlowych, wzorów przemysłowych, wynalazków i wzorów użytkowych, praw autorskich, domen internetowych, nieuczciwej konkurencji, licencji i transferu praw wyłącznych. Kancelarię tworzą profesjonalni i doświadczeni prawnicy, posiadający uprawnienia rzecznika patentowego, europejskiego rzecznika patentowego znaków towarowych i wzorów przemysłowych, oraz europejskiego rzecznika patentowego, a także specjalistyczną wiedzę z zakresu własności intelektualnej.

Podejmujemy czynności przed właściwymi organami krajowymi, tj. Urzędem Patentowym RP, sądami powszechnymi i administracyjnymi oraz organami celnymi. Reprezentujemy naszych klientów również przed zagranicznymi instytucjami właściwymi w sprawach ochrony znaków towarowych, wzorów przemysłowych oraz wynalazków: Urzędem Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) w Alicante (Hiszpania), Światową Organizacją Własności Intelektualnej w Genewie (Szwajcaria) oraz przed Europejskim Urzędem Patentowym w Monachium (Niemcy).

Współpraca z kancelariami patentowymi z innych krajów umożliwia nam skuteczną pomoc w uzyskiwaniu na rzecz klientów praw własności intelektualnej i ściganiu naruszeń własności intelektualnej także poza terytorium Polski.

Kształt świątecznego zajączka (ochrona kształtu produktu)

Zazwyczaj mówiąc o ochronie kształtu danego produktu, czy to mebla, czy też chociażby bułki lub chleba, przywołujemy na myśl prawo z rejestracji wzoru przemysłowego. Należy jednak pamiętać, że często kształt można zastrzec także za pomocą przestrzennego znaku towarowego o czym będzie mowa poniżej.

Aktualnie, z uwagi na okres przedświąteczny w sklepach możemy znaleźć różnego rodzaju słodycze w kształcie czekoladowych jajek oraz królików. Właśnie z uwagi na świąteczny charakter najbliższych dni warto przybliżyć wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 24 maja 2012 roku w sprawie o sygn. akt C-98/11 P.

Firma Chocoladefabriken Lindt & Sprüngli AG w 2014 roku zgłosiła w EUIPO przestrzenny, wspólnotowy znak towarowy, który ukazywał zająca w pozłacanej folii z czerwoną wstążeczką z dzwonkiem na szyi. Towary, dla których miał zostać zarejestrowany trójwymiarowy znak obejmowały czekoladę oraz wyroby czekoladowe.

Podczas badania zgłoszenia firmy Lindt ekspert uznał, iż zgłoszony produkt nie posiada charakteru odróżniającego. Firma w odpowiedzi na argumenty eksperta załączyła dowody, z których wynikało, iż zgłaszany znak w wyniku używania na rynku uzyskał odróżniający charakter. Ekspert EUIPO uznał, iż przedstawione dowody nie są wystarczające, bowiem odnoszą się wyłącznie do terytorium Niemiec i w rezultacie odrzucił wniosek.

Firma nie zgadzając się z powyższym rozstrzygnięciem wniosła odwołanie do Izby Odwoławczej EUIPO. Rozpoznając odwołanie Izba podtrzymała zaskarżoną decyzję podtrzymując stanowisko, iż elementy, tj. kształt, pozłacana folia, czerwona wstążeczka z dzwonkiem nie nadają produktowi charakteru odróżniającego.

Lindt nie zgadzając się w dalszym ciągu z rozstrzygnięciem wydanym przez obie instancje EUIPO wystąpił ze skargą do sądu.

Rozpoznając skargę sąd stwierdził, iż sporny znak składa się z elementów, tj. kształt siedzącego zająca, pozłacana folia oraz czerwona wstążka, na której został zawieszony dzwonek. Zdaniem sądu zgłoszony kształt jest typowy dla wyrobów czekoladowych, a ponadto na rynku można spotkać niejednego czekoladowego zająca owiniętego złotą folią. W pozostałym zakresie sąd zgodził się z opinią eksperta EUIPO, który wskazał, iż wszelkie ozdoby odnoszące się do figurek czekoladowych zwierząt są elementami zwyczajnymi. Tym samym łączne cechy spornego znaku nie mogą przesądzać o jego indywidualnym i odróżniającym charakterze.

Lindt nie dał jednak za wygraną i sprawa ostatecznie trafiła do Trybunału Sprawiedliwości UE. Firma podnosiła dotychczasowe twierdzenia odnoszące się m.in. do tego, że czekoladowy zając owinięty złotą folią nie jest typowym kształtem na rynku. Ponadto, sporny znak został skutecznie zarejestrowany w 15 krajach Unii Europejskiej.

Pomimo podnoszonych argumentów Trybunał w całości podtrzymał argumentację i ustalenia sądu. Ponadto, sporny znak w momencie zgłoszenia nie posiadał zdolności odróżniającej, na co wskazuje chociażby fakt, iż firma Lindt w toku prowadzonych postepowań nie była w stanie udowodnić, że zgłoszony przez nią znak przestrzenny nabył taką zdolność w toku używania go na rynku europejskim. W związku z powyższym, wyrokiem z dnia 24 maja 2012 roku Trybunał Sprawiedliwości oddalił odwołanie firmy Lindt.

Podsumowując opisaną powyżej sytuację wskazać należy, iż firma Lindt produkt rozpoznawany niemal przez każdego, tj. czekoladowego zająca owiniętego złotą folią z czerwoną wstążką, na której wisi dzwonek mogła zarejestrować jako wzór przemysłowy. Być może stanowisko organów w tym wypadku byłoby odmienne, z kolei sama firma uzyskałaby ochronę maksymalnie na okres 25 lat.

Czytaj dalej...

Zmiany we wspólnotowych znakach towarowych

23 marca 2016 r. wejdzie w życie rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady zmieniające Rozporządzenie Rady (WE) nr 207/2009 z dnia 26 lutego 2009 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego. Przede wszystkim ‘wspólnotowy znak towarowy’ zostanie zastąpiony ‘unijnym znakiem towarowym’. Ponadto inne będą opłaty pobierane przez Urząd, z reguły niższe od tych obecnych. Zmieni się także nazwa unijnej agencji ds. własności intelektualnej. Do tej pory Urząd Harmonizacji Rynku Wewnętrznego (OHIM) od marca tego roku będzie nosił nazwę Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO).

Czytaj dalej...

Znaki towarowe. Zgłoszenia, wycena, ochrona znaków towarowych.

Znak towarowy

Kancelaria Prawno-Patentowa Jarzynka i Wspólnicy oferuje pełną obsługę prawną związaną ze znakami towarowymi, znakami handlowymi: 

  • badamy zdolność rejestrową znaku towarowego
  • przygotowujemy kosztorys rejestracji znaku towarowego
  • przygotowujemy dokumentację zgłoszeniową
  • dokonujemy zgłoszeń znaków towarowych w następujących urzędach :
    - Urząd Patentowy RP (tryb krajowy)
    - Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) (tryb unijny)
    - Światowa Organizacja Własności Intelektualnej (WIPO) (tryb międzynarodowy)
  • za pośrednictwem współpracujących kancelarii patentowych dokonujemy zgłoszeń znaków towarowych w zagranicznych urzędach patentowych
  • monitorujemy terminy i dokonujemy koniecznych opłat, w tym okresowych
  • dokonujemy zmian i wpisów w rejestrach
  • wnosimy uwagi dotyczące przeszkód wobec rejestracji zgłoszonych znaków towarowych
  • wnosimy sprzeciwy wobec udzielonych praw ochronnych
  • doradzamy w sprawach naruszeń znaków towarowych w Internecie, w tym prowadzimy monitoring stron internetowych w oparciu o autorskie oprogramowanie komputerowe oraz współpracujemy z portalami aukcyjnymi w celu wyeliminowania aukcji naruszających prawa
  • sporządzamy wycenę znaków towarowych
  • przygotowujemy opinie prawne dotyczące znaków towarowych
  • opracowujemy strategię ochrony praw własności intelektualnej

W przypadku wykrytych naruszeń praw ochronnych na znaki towarowe:

  • sporządzamy listy ostrzegawcze
  • prowadzimy postępowania sporne, cywilne i karne
  • dokonujemy zatrzymań celnych, związanych z naruszeniami znaków towarowych na granicy

Kancelaria świadczy usługi badania zdolności rejestrowej oznaczeń w krajowych, europejskich i międzynarodowych bazach danych według kryteriów określonych w obowiązujących krajowych, europejskich i międzynarodowych aktach normatywnych. Badania pozwalają ocenić ewentualne ryzyko odmowy rejestracji oraz właściwie dobrać postać zgłaszanego znaku.

Po przeprowadzeniu badania ,w dalszej kolejności dokonujemy zgłoszeń znaków towarowych w celu uzyskania ich rejestracji w wybranym systemie prawnym. Przygotowujemy dokumentację zgłoszeniową oraz doradzamy w sklasyfikowaniu towarów i usług. Opracowujemy również regulaminy używania znaków towarowych wspólnych i wspólnych gwarancyjnych.

Po uzyskaniu rejestracji sprawujemy pieczę nad utrzymaniem ochrony udzielonych praw wyłącznych w kolejnych okresach ochronnych. Przypominamy klientom o terminach dokonywania opłat urzędowych lub na ich zlecenie wnosimy je osobiście.

W przypadkach naruszeń praw wyłącznych inicjujemy lub uczestniczymy w postępowaniach administracyjnych dotyczących unieważnienia lub wygaszenia praw ochronnych na znaki towarowe. Prowadzimy także postępowania sądowe oraz karne w zakresie naruszenia praw do znaków towarowych.

W imieniu klientów sporządzamy listy ostrzegawcze do ewentualnych naruszycieli znaków towarowych. W przypadku stwierdzenia kolizji praw prowadzimy negocjacje zmierzające do zawarcia porozumienia między stronami. Przygotowujemy umowy dotyczące znaków towarowych, w tym umowy licencji oraz przeniesienia praw do znaków towarowych.

Rejestracja znaków towarowych

Rejestracja znaku towarowego możliwa jest w trybie krajowym - w Urzędzie Patentowym RP (UPRP), trybie europejskim - w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO), trybie międzynarodowym - w Biurze Międzynarodowym Światowej Organizacji Własności Intelektualnej (WIPO) oraz na terytorium poszczególnych państw bezpośrednio w krajowych urzędach patentowych. 

Nie ma żadnych ograniczeń jeśli chodzi o termin zgłoszenia znaku towarowego. Można tego dokonać zaraz po jego stworzeniu, jak i po dłuższym okresie jego używania. Nie warto jednak zwlekać ze zgłoszeniem znaku, gdyż grozi to możliwością nabycia ochrony dla takiego samego lub podobnego znaku przez konkurencyjny podmiot i – w konsekwencji – stanowić może utrudnienie w uzyskaniu prawa ochronnego. Generalnie bowiem w tym zakresie obowiązuje zasada „kto pierwszy ten lepszy”. Pierwszeństwo uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy oznacza się według daty zgłoszenia.
W zgłoszeniu należy przedstawić znak towarowy oraz wskazać towary, dla których znak ten jest przeznaczony. Informacja
o zgłoszeniu jest publikowana i od tego momentu osoby trzecie mają możliwość wniesienia sprzeciwu wobec zgłoszenia znaku towarowego. 

W przypadku, gdy nie zostanie złożony żaden sprzeciw, albo złożony sprzeciw wpłynie po terminie bądź też zostanie oddalony, zgłoszony znak towarowy zostanie zarejestrowany.  W przypadku uznania sprzeciwu za zasadny, nastąpi odmowa rejestracji znaku.

Co to jest znak towarowy?

Znakiem towarowym mogą być: słowo, slogan reklamowy, dźwięk, melodia, rysunek, kombinacja słów i elementów graficznych, kolory, hologramy, elementy wyróżniające adresów internetowych, postacie przestrzenne (3D), a także każde oznaczenie, które pozwoli odróżnić towary lub usługi jednego przedsiębiorstwa od towarów lub usług innego przedsiębiorstwa.

Znak towarowy to rękojmia właściwej identyfikacji towaru lub usługi z producentem lub usługodawcą. Właściwe zabezpieczenie interesów prawnych do znaku towarowego daje możliwość korzystania z monopolu jego używania w obrocie gospodarczym. Pełni on również funkcję reklamową i gwarancyjną jakości oferowanych towarów lub usług, na które jest nakładany.

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS

Aktualności

  • Netflix vs. sataniści

    Netflix słynie z bardzo dużej liczby produkcji, zarówno filmowych, jak również serialowych o bardzo zróżnicowanej tematyce. W ostatnim czasie do serwisu trafiła oryginalna produkcja serialowa "The Chilling Adventures of Sabrina", która jest odświeżoną wersją sitcomu z lat 90, jednak w swoim nowym formacie znacznie różni od swojego pierwowzoru, tj. Sabriny nastoletniej czarownicy.

    Po niedawnej publikacji pierwszego sezonu nowej Sabriny w serwisie Netflix, w internecie zawrzało, przede wszystkim ze strony amerykańskich satanistów, których zdaniem nowy serial obraża ich zwyczaje i wierzenia. Złość i desperacja są tak wielkie, że są oni gotowi wystąpić na drogę sądową celem ochrony swoich praw i wierzeń.

    W tym miejscu wskazać należy, iż nowa produkcja Netflixa znacznie różni się od pierwowzoru z uwagi na fakt, że jest znacznie mroczniejsza, co ma m.in. związek z satanistycznymi rytuałami oraz kultem Lucyfera (szatana). To właśnie jest jedna z rzeczy, które rozzłościły satanistów, gdyż ich zdaniem nie można kpić z czyichś wyznań, wierzeń i uczuć. Jednak przechodząc do sedna sporu - w serialu pojawia się scena, podczas której tytułowa Sabrina pojawia się w miejscu, w którym znajduje się posąg Baphometa. To właśnie owy posąg stanowi główną kość niezgody pomiędzy satanistami a Netflixem. Jak poinformował na Twitterze Lucien Graves, rzecznik kościelny, posąg użyty w serialu jest identyczny jak ten który aktualnie znajduje się w kościele Szatana. Co ciekawsze, sataniści swego czasu zastrzegli sobie prawo ochronne na znak towarowy do posągu Baphometa, co niejako ukazuje, że ich oburzenie może mieć podstawy faktyczne i prawne.

    Odnosząc się zaś do samego posągu, wskazać należy, iż Baphomet stanowi przekształcone imię Mahometa, a jego wizerunek został stworzony przez okultystów, których zdaniem reprezentował on wybór pomiędzy dobrem a złem. Jednak na kartach Tarota można było dostrzec posąg już w formie zbliżonej do tej, która została zastrzeżona przez satanistów, a to za sprawą ukazania na karcie Baphometa jako diabła.

    Biorąc pod uwagę strony sporu, trzeba sobie szczerze postawić pytanie - czy amerykańscy sataniści naprawdę będą dochodzić swoich praw na drodze sądowej? Jeżeli tak, to w przypadku udowodnienia swoich praw mogą liczyć na niemałe odszkodowanie ze strony Netflixa, jednak aby się o tym przekonać musimy zapewne jeszcze trochę poczekać. Póki co, Netflix może cieszyć się z darmowej reklamy swojej nowej produkcji.

    Napisano piątek, 09 listopad 2018 19:37
  • Opłaty licencyjne powodem upadłości?

    Zazwyczaj prawo ochronne na znak towarowy kojarzy się z rozwojem marki oraz płynącymi z tego zyskami. Uprawnione firmy oferują na rynku multum różnorodnych towarów, które pośród szeregu konkurencji wyróżniają się właśnie zarejestrowanymi znakami towarowymi. Jednak opisana poniżej historia ukazuje, że czasami znak towarowy oraz związane z nim kwestie podatkowe mogą być gwoździem do trumny dla niektórych firm.

    O negatywnych konsekwencjach związanych ze znakami towarowymi przekonała się polska spółka Famur S.A., u której Naczelnik Małopolskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Krakowie przeprowadził kontrolę celno-skarbową dotyczącą podatku dochodowego od osób prawnych od dochodów osiągniętych w latach 2013, 2014 i 2015.

    W toku kontroli Naczelnik skupił się na transakcji przeniesienia znaków towarowych z Famur S.A. do Famur Brand Sp. z o. o. i zawarcia umowy na korzystanie ze zbytego znaku towarowego. Na mocy przedmiotowej umowy spółka korzystająca zobowiązana była do uiszczania opłat licencyjnych z tytułu korzystania ze znaku towarowego. To właśnie owe opłaty były przez spółkę Famur S.A. zaliczane do kosztów uzyskania przychodu, co zostało zakwestionowane przez organ skarbowy. W wyniku kontroli oraz stanowiska Naczelnika Małopolskiego Urzędu Celno-Skarbowego na Famur S.A. został nałożony obowiązek zapłaty zaległego podatku dochodowego od osób prawnych w wysokości 17,7 mln zł. Ponadto, poza samym podatkiem spółka obciążona została odsetkami w kwocie ok. 4,4 mln zł. Łączna wysokość zaległości podatkowych wynosi zatem 22,2 mln zł.

    Spółka, w odpowiedzi na wyniki kontroli wskazała, że sama transakcja przeniesienia znaków towarowych na Famur Brand Sp. z o. o., a następnie ponoszenie kosztów licencyjnych związanych z korzystaniem z owych znaków było zgodnie z ówczesnymi przepisami prawa, jak również było uzasadnione z ekonomicznego i gospodarczego punktu widzenia obu podmiotów. Co ciekawe, jak wskazuje kontrolowana spółka, wynik kontroli nie zawiera merytorycznego uzasadnienia takiego rozstrzygnięcia, co tym bardziej powoduje pokrzywdzenie Famur S.A. Jak wynika z oficjalnego komunikatu - spółka podjąć ma wszelkie przewidziane prawem środki odwoławcze mające na celu obronę własnego stanowiska i interesów spółki.

    Analizując powyższą sytuację można dojść do wniosku, że organy podatkowe pomimo obowiązujących przepisów prawa i nakazu interpretowania niejasnych przepisów pozytywnie na rzecz podatników działają na ich niekorzyść. Samo licencjonowanie znaków towarowych jest bardzo popularne w obecnych czasach, a opłaty licencyjne w znacznej mierze są przez przedsiębiorców zaliczane właśnie do kosztów uzyskania przychodów, co chociaż w niewielkim stopniu ma obniżyć zobowiązania podatkowe względem państwa.

    Powyższa sytuacja ukazuje jednak, że kontrola przeprowadzona po kilku latach może skutkować naliczeniem bardzo wysokiego podatku dochodowego, który w przypadku mniejszych firm może doprowadzić do ich upadku lub znacznego pogorszenia kondycji finansowej. Inaczej jest jednak w przypadku Famur S.A., bowiem spółka utworzyła wcześniej fundusz rezerwowy w wysokości 21,2 mln zł z przeznaczeniem na ewentualne zobowiązania publicznoprawne.

    Napisano piątek, 12 październik 2018 13:59
  • Rejestracja znanego nazwiska

    Niejednokrotnie znani aktorzy, muzycy lub projektanci z uwagi na swój dorobek artystyczny zyskują ogólnoświatową sławę, a ich znakiem rozpoznawczym jest samo nazwisko. Jednak jak owa popularność ma się do rejestracji słownego znaku towarowego, którym jest właśnie głośne nazwisko? Poniżej dwa przykłady, które ukazują powyższą kwestię w praktyce.

    Nie każdy z nas zna amerykańskiego rapera Calvina Broadusa, jednak każdy kojarzy pseudonim pod jakim występuje - Snoop Dogg. Otóż owy raper postanowił zarejestrować w Europejskim Urzędzie Własności Intelektualnej (EUIPO) serię znaków towarowych związanych z własną osobą, w tym m.in. znaki Snoop Dogg, Snoop Lion oraz Snoop Juice. Znaki te obejmowały swoim zakresem różnego rodzaju kategorie towarów i usług, w tym m.in. płyty kompaktowe, odzież, jak również usługi rozrywkowe w postaci muzycznych występów na żywo.

    Powyższy fakt nie miałby większego znaczenia, gdyby nie fakt, że w 2016 roku w Wielkiej Brytanii spółka Snoop International Ltd zgłosiła do rejestracji znak towarowy Snoop, który miał być przeznaczony m.in. dla biżuterii i wyrobów jubilerskich, czyli dla klas, które w żadnym wypadku nie były związane z osobą Snoop Dogga oraz jego znaków towarowych. Niestety, okazało się, że amerykański raper dba o swój pseudonim, co przejawiało się w fakcie zgłoszenia sprzeciwu wobec rejestracji w/w znaku Snoop. Podstawą sprzeciwu była zła wiara spółki oraz podobieństwo do rodziny znaków rapera. Angielska spółka zaprzeczyła argumentom zawartym w sprzeciwie i wniosła o jego oddalenie. W rezultacie Urząd Patentowy Zjednoczonego Królestwa uwzględnił sprzeciw w oparciu o argument dotyczący złej wiary i odmówił rejestracji spornego znaku.

    Podobne historie można spotkać także w Polsce, a mianowicie w odniesieniu do osoby polityka Janusza Palikota. Otóż swego czasu Pomorska Fabryka Wódek zgłosiła w Urzędzie Patentowym RP znak Palycot, który przeznaczony był dla m.in. wódek, nalewek oraz likierów. Co istotne, zgłaszająca w żaden sposób nie była związana z osobą Janusza Palikota, który słynął m.in. z tego, że podczas różnego rodzaju happeningów wypijał "małpki", jak również tym, że działał intensywnie w branży alkoholowej. Niezależnie od powyższego polityk sprzeciwił się rejestracji w/w znaku towarowego podnosząc, że znak wzbudza z jego osobą bardzo dużo skojarzeń. W rezultacie Urząd Patentowy RP decyzją dnia z 14 stycznia 2013 roku  (DT -IIIZ.357598/20/DW) odmówił rejestracji znaku z uwagi na podobieństwo do branży, w której działał polityk, co z kolei miało na celu celowe powiązanie produktów zgłaszającej z osobą Janusza Palikota.

    Powyższe sytuacje jednoznacznie zatem wskazują, że samo nazwisko pod warunkiem, że spełnia kryteria znaków towarowych – można zastrzec, jednak problem pojawia się, gdy niezależnie firmy próbują zarejestrować znaki chociażby lekko zbieżne z zastrzeżonym wcześniej znanym nazwiskiem.

    Napisano piątek, 05 październik 2018 13:58
  • Warszawa M20 GT w konflikcie z Fordem

    Na początku września 2018 roku na Forum Ekonomicznym w Krynicy miała miejsce premiera prototypu nowej wersji kultowego samochodu Warszawa. Nowy model otrzymał oznaczenie M20 GT, które ściśle nawiązuje do sportowego charakteru auta. Autorem nowego modelu jest krakowska spółka KHM Motor Poland (dawniej Aquila Automotive Poland), której zdaniem nowe auto ze stajni Warszawy ma nawiązywać do kultowego już modelu M20, przy jednoczesnym zachowaniu najnowszych rozwiązań technologicznych.

    Warto odnotować, że prezes spółki, Zdzisław Kula, do 2023 roku jest uprawnionym do wyłącznego używania znaku towarowego "Warszawa".

    Na prezentacji prezes krakowskiej spółki wskazał, że motorem napędowym jest jednostka pochodząca z innego, legendarnego samochodu - Forda Mustanga GT 2016, a mianowicie silnik Ford Performance 5.0 V8 o mocy 420 KM, który ma zagwarantować pięknie brzmiący dźwięk silnika oraz bardzo wysokie osiągi. Ponadto, zdaniem KHM Motor Poland podzespoły do nowego projektu miał dostarczać Ford Europe. Także wygląd nadwozia miał być wzorowany na coupé Forda Mustanga.

    To właśnie oświadczenia o ścisłej współpracy krakowskiej spółki z Fordem doprowadziło do konfliktu w branży motoryzacyjnej. Jak oświadczył Andrzej Gołębiowski z Ford Polska Sp. z o.o. - obie spółki nie zawarły żadnej umowy w zakresie współpracy nad nowym modelem Warszawy, z kolei KHM Motor Poland nie ma prawa do posługiwania się zastrzeżonymi znakami towarowymi Forda. Zgodnie z oficjalnym stanowiskiem Forda "W związku z ukazującymi się w mediach informacjami na temat rzekomej współpracy firmy KHM Motor Poland z Ford of Europe przy realizacji projektu Warszawa M20 GT informujemy, iż nie została podpisana żadna umowa dotycząca jakiejkolwiek kooperacji Forda ze wspomnianą firmą. Używanie logotypu Ford na stronie internetowej KHM Motor Poland z informacją o takowej współpracy jest bezpodstawne i bezprawne".

    Z powyższego wynika wprost, że choć polska spółka przy produkcji Warszawy M20 GT wykorzystała co prawda nadwozie i podzespoły Forda Mustanga GT, to jednak nie porozumiała się w tej kwestii z samymi twórcami owego modelu.

    W odpowiedzi na stanowisko Forda, KHM Motor Poland oficjalnie przeprosiła oraz przyznała się do nieuprawnionego umieszczenia na swojej stronie internetowej znaku towarowego należącego do Forda. Zgodnie z oficjalnym komunikatem "Naszą intencją nie było w żadnym zakresie komercyjne skorzystanie z wartości Państwa znaku, ani też wykorzystanie w jakikolwiek sposób do uzyskania materialnych korzyści z jego umieszczenia. Znak Ford został użyty z szacunku i wdzięczności do marki, której części zostały wykorzystane do prototypu samochodu Warszawa M20 GT". Dalej, krakowska spółka wskazała, że w zaprezentowanym prototypie wykorzystano wyprodukowane dla Forda części, za zgodą uzyskaną od Peter Sauer & Sohn KG Dieburg w dniu 18 listopada 2016 roku. Ponadto, polska firma przyznała, że faktycznie nie podpisała żadnej umowy o współpracy z Fordem, ani jego przedstawicielem, a opublikowana informacja wynikła z braku oficjalnego komunikatu ze strony KHM Motor Poland.

    Powyższa sytuacja jednoznacznie wskazuje, że brak weryfikacji pewnych informacji przed oficjalnym zaprezentowaniem nowego produktu może doprowadzić nie tyle do konfliktu pomiędzy konkurencyjnymi firmami, ale w najgorszym wypadku także do wstrzymania produkcji. Aktualnie brak jest informacji o kolejnych krokach podejmowanych przez koncern Forda.

    Napisano wtorek, 11 wrzesień 2018 12:43
  • Swoboda prowadzenia działalności gospodarczej

    F. sp. z o. o. w październiku 2012 roku wniosła o unieważnienie udzielonego na jej rzecz prawa z rejestracji wzoru przemysłowego.

    W uzasadnieniu wskazała, że twórcą wzoru jest J.M., który w okresie opracowania spornego wzoru pełnił funkcję Prezesa Zarządu i Dyrektora Generalnego. W sierpniu 2012 roku J.M. wystosował do spółki pismo, w którym domagał się wynagrodzenia z tytułu korzystania ze wzoru, którego jest twórcą. Spółka podniosła, iż żądanie byłego pracownika znacznie ogranicza jej swobodę prowadzenia działalności gospodarczej, a zatem stanowi źródło interesu prawnego, do żądania unieważnienia prawa z rejestarcji w myśl art. 6 ust. 1 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Spółka kolejno wskazała, iż sporny wzór nie posiada cechy indywidualnego charakteru oraz cechy nowości, jak również narusza prawa majątkowe i osobiste pozostałych twórców tego wzoru. Dodatkowo, spółka podniosła, że osoba, która dokonała zgłoszenia spornego wzoru nie była rzecznikiem patentowym, a tylko taki pełnomocnik może dokonać zgłoszenia, co wynikało z art. 236 PWP.

    Decyzją z marca 2013 roku Urząd Patentowy RP umorzył postępowanie w niniejszej sprawie. Zdaniem organu, skarżąca spółka nie posiada interesu prawnego w domaganiu się unieważnienia prawa z rejestracji spornego wzoru, co wynika z faktu, że jest jednocześnie podmiotem uprawnionym z rejestracji własnego wzoru przemysłowego. Brak jest bowiem przepisu, który pozwalałby uprawnionej wywieść interes prawny w żądaniu unieważnienia swego prawa. Z kolei przywołane okoliczności uzasadniają jedynie istnienie interesu faktycznego, a nie prawnego. Odnosząc się do art. 6 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej organ wskazał, iż skarżąca nie wykazała związku pomiędzy owym przepisem a jej sytuacją materialno-prawną. Sporne prawo ogranicza zaś swobodę działalności gospodarczej, ale innych podmiotów, a nie uprawnionej spółki.

    Nie zgadzając się z takim rozstrzygnięciem F. sp. z o.o. złożyła wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy wskazując naruszenie art. 22 ust. 1 i ust. 2 PWP oraz opisując działania J.M., który wystąpił do sądu z wniosek o zawezwanie do próby ugodowej, co stanowi źródło interesu prawnego spółki.

    Urząd Patentowy RP decyzją z grudnia 2013 roku utrzymał w mocy poprzednią decyzję, przy czym w głównej mierze podtrzymał stanowisko z poprzedniej decyzji, tj. że spółka jako uprawniona jest jednocześnie skarżącym co potwierdza brak legitymacji prawnej.

    Spółka ponownie nie zgodziła się z argumentacją organu, w związku z czym zaskarżyła ostatnią decyzję Urzędu Patentowego RP zarzucając jej naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie oraz przepisów proceduralnych poprzez wydanie decyzji na błędnie ustalonym, nie w pełni i błędnie ocenionym stanie faktycznym.

    Organ w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie.

    Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpoznając sprawę nie podzielił argumentacji decyzji Urzędu Patentowego RP jakoby skarżąca nie posiadała interesu prawnego w postępowaniu prowadzonym w przedmiocie wniosku unieważnienie spornego wzoru przemysłowego. Organ w tym wypadku błędnie zastosował przepisy art. 105 § 1 KPA w zw. z art. 252 PWP. Sąd odniósł się w tym wypadku do innej, bardzo podobnej sprawy, w której orzekał NSA w wyroku z 30 października 2013 roku (II GSK 904/12). Zdaniem sądu w owej sprawie uprawniony z patentu jest legitymowany do złożenia wniosku o unieważnienie własnego patentu. NSA uznał za bezzasadne stwierdzenie o braku przepisu prawa, z którego skarżąca, jako uprawniona z patentu, mogłaby wywieść interes prawny w żądaniu unieważnienia swojego patentu, co ma istotne znaczenie dla niniejszej sprawy z uwagi na adekwatne zastosowanie. WSA orzekając w niniejszej sprawie wskazał, iż "na gruncie niniejszej sprawy błędnie zatem Urząd Patentowy uznał, że uprawniony rejestracji wzoru u nie posiada interesu prawnego do złożenia wniosku o unieważnienie wzoru przemysłowego na podstawie art. 117 w zw. z art. 89 ust. 1 PWP. Innymi słowy, także wadliwie została oceniona przesłanka, że skarżąca jest zobowiązana do wypłaty wynagrodzenia twórcy wzoru, którzy - jak twierdzi - opracowali pracowniczy projekt wynalazczy". Zdaniem sądu już sam fakt wypłaty wynagrodzenia, które z kolei warunkowane jest istnieniem prawa z rejestracji, potwierdza istnienie interesu prawnego w domaganiu się unieważnienia prawa z rejestracji  (potwierdza to NSA w wyroku z dnia 28 marca 2012 roku, sygn. akt II GSK 321/11). Tym samym, sąd stwierdził, że uprawniony z wzoru przemysłowego (patentu) jest legitymowany do złożenia wniosku o unieważnienie własnego prawa.

    W związku z powyższym, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 18 września 2014 roku (VI SA/Wa 722/14) uchylił obie decyzje Urzędu Patentowego RP oraz stwierdził, że nie podlegają one wykonaniu.

     

    Napisano piątek, 07 wrzesień 2018 13:03
  • Sporne podobieństwo

    Decyzją ze stycznia 2013 roku Urząd Patentowy RP udzielił R.Z. prawa z rejestracji wzoru przemysłowego "Pokrywka ochronna na puszkę – brelok" z prawem pierwszeństwa od października 2012 roku.

    W październiku 2013 roku H.B. wniosła sprzeciw od powyższej decyzji podnosząc, iż sporny wzór nie wykazuje cechy nowości w myśl definicji wzoru przemysłowego. Na potwierdzenie H.B. wskazała, iż we wrześniu 2012 roku złożyła zgłoszenie patentowe "Zestaw dwu ochronnych nasadek na puszki". Tym samym rejestracja spornego wzoru przemysłowego nastąpiła z naruszeniem przepisów PWP oraz z naruszeniem praw majątkowych osób trzecich (o tą podstawę unieważnienia wzoru H.B. rozszerzyła w późniejszym piśmie, nie bezpośrednio w sprzeciwie), bowiem wzór był znany przed datą jego zgłoszenia. Sporny wzór został publicznie udostępniony na wystawie w Warszawie, która odbyła się we wrześniu 2012 roku i na której eksponowano przedmioty upominkowe, w tym rozwiązanie będące przedmiotem zgłoszenia patentowego "Zestaw dwu ochronnych nasadek na puszki".

    Uprawniony R.Z. nie uznał sprzeciwu wskazując, iż podnoszone zgłoszenie patentowe nie może podważać cechy nowości spornego wzoru przemysłowego, bowiem zostało podane do publicznej wiadomości w kwietniu 2013 roku, tj. 6 miesięcy po zgłoszeniu spornego wzoru. Dodatkowo, pokrywka nie odpowiada nasadce według przeciwstawionego zgłoszenia. Uprawniony podniósł przy tym, że H.B. nie wykazała też, że na wystawie eksponowany był przedmiot wskazanego zgłoszenia patentowego, który różni się od spornego wzoru.

    Decyzją z sierpnia 2014 roku Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw. W uzasadnieniu wskazano, iż organ nie rozpoznawał kwestii rozszerzenia sprzeciwu o art. 117 ust. 2 PWP (naruszenie praw majątkowych lub osobistych), ponieważ rozszerzenie sprzeciwu w trakcie postępowania jest niedopuszczalne. Idąc dalej, organ stwierdził, że sporny wzór spełniał cechę nowości, nawet w przypadku uznania, że w Warszawie we wrześniu 2012 roku miało miejsce upublicznienie rozwiązania będącego przedmiotem zgłoszenia patentowego "Zestaw dwu ochronnych nasadek na puszki", z uwagi na fakt, że różnice pomiędzy przeciwstawnymi są na tyle poważne, że nie można ich uznać za nieistotne, albowiem cechy te wyróżniają porównywane rozwiązania ze stanu techniki, co oznacza, że spornego wzoru przemysłowego nie można uznać za identyczny z udostępnionym publicznie wzorem przeciwstawionym.

    Nie zgadzając z powyższą decyzją, H.B. zaskarżyła ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, wnosząc o jej uchylenie jako niezgodnej z prawem i zebranym materiałem dowodowym, celem ponownego rozpatrzenia sprawy. Podstawą skargi były przepisy KPA w zw. z przepisami PWP, a naruszenie obejmowało brak dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, nieuwzględnienie i nierozpatrzenie dowodów przedstawionych przez stronę zgłaszającą sprzeciw, co w konsekwencji doprowadziło do wydania wadliwego rozstrzygnięcia w oparciu o błędne ustalenie, że sporny wzór przemysłowy jest nowy.

    W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej wniósł o jej oddalenie, powołując się na argumenty przedstawione w zaskarżonej decyzji.

    Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpoznając sprawę wskazał, iż organ prawidłowo nie odnosił się do rozszerzonych podstaw sprzeciwu, zawartych w piśmie wniesionym po sprzeciwie, albowiem ustawa Prawo własności przemysłowej nie wprowadza takiej możliwości. Powołując się na stanowisko NSA, sąd wskazał, że "rozszerzenie granic sprzeciwu w postępowaniu spornym, toczącym się na skutek jego wniesienia, prowadzi wprost do przekroczenia (ominięcia) terminu do wniesienia umotywowanego sprzeciwu i pozbawia uprawnionego możliwości ustosunkowania się do sprzeciwu przed skierowaniem sprawy do postępowania spornego. Wskazanie zatem nowych podstaw prawnych sprzeciwu w toku postępowania spornego jest niedopuszczalne i nowe podstawy sprzeciwu nie podlegają rozpatrzeniu przez Urząd Patentowy, jak to miało miejsce w niniejszej sprawie (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 czerwca 2014 roku o sygn. akt II GSK 592/13)". Kolejno, WSA wskazał, że sprzeciw mógłby być zasadny, jeżeli analiza porównawcza obu przeciwstawionych rozwiązań wykazała, że są one identyczne. Jednak Urząd Patentowy RP prawidłowo ocenił, że sporny wzór przemysłowy różni się od przedmiotu zgłoszenia patentowego wskazanego przez skarżącą.

    Wobec powyższego, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 11 marca 2015 roku (VI SA/Wa 3830/14) oddalił skargę.

     

    Napisano poniedziałek, 03 wrzesień 2018 20:20
  • Wzór przemysłowy "Poszwa na kołdrę z zamykaną kopertą"

    Sprawa zaczęła się w styczniu 2016 roku, kiedy to skarżąca B.F. dokonała zgłoszenia wzoru przemysłowego pt. "Poszwa na kołdrę z zamykaną kopertą".

    W sierpniu tego samego roku Urząd Patentowy RP wydał decyzję, w której odmówił udzielenia prawa z rejestracji zgłoszonego wzoru, gdyż uznał, że zachodzi niezgodność przedmiotu zgłoszenia z definicją wzoru przemysłowego z ustawy Prawo własności przemysłowej. Zdaniem organu zgłoszony wzór w swojej istocie nie ukazywał konkretnego wyglądu produktu, lecz rozwiązania funkcjonalnego, umożliwiającego włożenie kołdry do wnętrza poszwy, co w myśl art. 107 ust 1 PWP nie podlega ochronie (cechy funkcjonalne). Zdaniem Urzędu Patentowego cechy istotne wskazane w zgłoszeniu, tj. zamykana i otwierana suwakiem błyskawicznym koperta, usytuowana w środkowej części poszwy oraz otwory wykonane w czterech rogach każdej poszwy - nie zostały ukazane w taki sposób, który umożliwiałby ich odtworzenie, gdyż wskazano jedynie kształt i umiejscowienie. Zdaniem organu na podstawie takiego zgłoszenia można zaprojektować  wiele wzorów poszew na kołdry o różnorodnym charakterze, na co organ przedłożył przykładowe zdjęcia istniejących już rozwiązań.

    Skarżąca na powyższą decyzję złożyła wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, w którym odnosząc się do nieudzielenia odpowiedzi na zarzuty postawione przez organ w marcu 2016 roku wskazała, że wynikało to z braku kontaktu z rzecznikiem patentowym, który miał ją reprezentować w postępowaniu. Kolejno, odnosząc się do zarzutów skarżąca wskazała, iż zgłoszony wzór jest nowy, gdyż polega na wszyciu taśmy suwakowej z suwakami, dzięki czemu stworzony został wzór krzyża, niezależny od nadruku na tkaninie. O nowości świadczy zaś wszycie czterech zamków błyskawicznych na jej środku, co tworzy "kopertę", będącą ozdobą i umożliwiającą spełnianie funkcji poszwy, a także nadającą poszwie indywidualny charakter. Tym samym zgłoszony wzór jest inny od tych, które są dostępne na rynku.

    Niezależnie od powyższego, Urząd Patentowy RP decyzją z listopada 2016 roku utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu wskazano, iż po ponownej analizie całości zgromadzonego materiału dowodowego należało podtrzymać wcześniejsze stanowisko, albowiem zgłoszenie nie odzwierciedla wzoru przemysłowego w myśl PWP. Główne cechy zgłoszenia obejmują cechy funkcjonalne, ułatwiające konsumentom korzystanie z poszwy, co jednoznacznie uniemożliwia rejestrację. Organ nie postawił zarzutu braku nowości, bowiem w niniejszej sprawie nie mamy do czynienia z wzorem przemysłowym.

    Nie zgadzając się z powyższym rozstrzygnięciem skarżąca zaskarżyła nową decyzję Urzędu Patentowego RP do WSA w Warszawie i zarzuciła jej naruszenie przepisów prawa materialnego (art. 102 PWP i art. 107 ust. 1 w zw. z art. 104 PWP), jak również naruszenie przepisów postępowania administracyjnego (art. 11, 77, 80, 107 § 1 i 3 KPA). W związku z powyższym skarżąca wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej oraz o uchylenie poprzedzającej ją decyzji Urzędu Patentowego RP.

    Sąd rozpoznając sprawę wskazał, iż organ prawidłowo ocenił materiał dowodowy w sprawie i do ustalonego stanu faktycznego w sprawie zastosował właściwe przepisy prawa materialnego. Kolejno, WSA wskazał, iż w materiale dowodowym znajdują się ilustracje, które wskazują zasadę otwierania koperty a nie samą kopertę oraz cztery zdjęcia złej jakości. W opisie zgłoszenia przedstawiono zaś trzy odmiany poszwy i zaznaczono, że ich cechą wspólną jest zamykana i otwierana suwakiem błyskawicznym koperta usytuowana w środkowej części poszwy oraz otwory wykonane w czterech rogach każdej poszwy, co z kolei miało ułatwić nakładanie poszwy na kołdrę. Sąd wskazał, iż z uwagi na fakt, że strona skarżąca faktycznie nie odpowiedziała na zarzuty postawione w zawiadomieniu z marca 2016 roku, to organ mógł wydać decyzją odmową (z sierpnia 2016 roku). Idąc dalej, sąd podobnie jak organ stwierdził, że w opisie cechy istotne, tj. zamykana i otwierana suwakiem błyskawicznym koperta, usytuowana w środkowej części poszwy oraz otwory wykonane w czterech rogach każdej poszwy nie zostały pokazane w sposób umożliwiający ich odtworzenie, schematycznie zaznaczono oraz wskazano jako istotne cechy jedynie ich kształt i położenie. To z kolei umożliwia zaprojektowanie szerokiej gamy wzorów poszew różniących się wzorem, ornamentacją, czy tez kolorem. Co prawda skarżąca we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy przedłożyła nowe ilustracje ukazujące cechy wytworu, jednak z uwagi na fakt, że nie były one częścią dokumentacji zgłoszeniowej - nie mogły być brane pod uwagę przy ostatniej zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP. 

    W związku z powyższym, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 28 lipca 2017 roku (VI SA/Wa 161/17) oddalił skargę B.F.

    Napisano wtorek, 28 sierpień 2018 17:00
  • Opłaty za rejestrację wzoru przemysłowego

    Niewątpliwie posiadanie prawa z rejestracji na opracowany przez siebie wzór przemysłowy stanowi bardzo dobre zabezpieczenie przed potencjalnymi konkurentami chcącymi powielać ciekawe rozwiązania, jednak aby owa ochrona obowiązywała, uprawniony podmiot zobowiązany jest do uiszczania opłat za okres ochronny. Brak takiej opłaty może mieć bardzo negatywne skutki, o których przekonała się skarżąca w opisywanym poniżej wyroku.

    Decyzją z listopada 2004 roku Urząd Patentowy RP przyznał uprawnionej M.K. prawo z rejestracji wzoru przemysłowego pt. "Kaseta do rolet". Warunkiem uzyskania prawa było uiszczenie opłaty w wysokości 400 złotych za pierwszy okres ochrony rozpoczynający się dnia 11 maja 2004 roku i obejmujący pierwsze 5 lat ochrony. 

    Kolejno, w czerwcu 2011 roku uprawniona wystąpiła do Urzędu Patentowego RP o przywrócenie terminu do wniesienia opłaty za drugi okres ochrony przysługującego jej wzoru przemysłowego oraz uiściła m.in. zaległą opłatę za drugi, pięcioletni okres ochrony wraz z opłatą dodatkową w wysokości 30% opłaty należnej. W uzasadnieniu wskazano, iż to nie uprawniona jest winna opóźnienia w płatności, bowiem nie miała ona na to żadnego wpływu. Jak wskazała, to pełnomocnik zajmował się sprawami wzorów przemysłowych, jednak zmarł, przez co uprawniona nie posiadała wówczas informacji aby którakolwiek z opłat nie została uiszczona, jak również o tym, że trzeba dokonać kolejnej opłaty. Ona jako mocodawca ograniczała się wyłącznie do dokonywania przelewów wskazywanych jej przez pełnomocnika. Dodatkowo, uprawniona wskazała, że jej kolejny pełnomocnik, który tymczasowo reprezentował jej interesy przed Urzędem Patentowym RP również nie wykonał ciążących na nim obowiązków i nie poinformował jej o terminie do uiszczenia opłaty za kolejny okres ochrony, co skutkowało rezygnacją z jego usług.

    Postanowieniem z listopada 2014 roku Urząd Patentowy RP odmówił M. K. przywrócenia terminu do uiszczenia opłaty za drugi, pięcioletni okres udzielonej na jej rzecz ochrony wzoru przemysłowego pt. "Kaseta do rolet", a następnie postanowieniem z czerwca 2015 roku utrzymał w mocy wcześniejsze postanowienie.

    W uzasadnieniu ostatniego postanowienia Urząd Patentowy RP wskazał, iż w myśl zasady z art. 224 ust. 2 PWP opłaty za dalsze okresy ochrony powinny być uiszczane z góry, nie później niż w dniu, w którym upływa poprzedni okres ochrony. Wyjątkowo opłaty takie mogą być uiszczane w ciągu 6 miesięcy po upływie powyższego terminu, przy równoczesnym uiszczeniu opłaty dodatkowej w wysokości 30% opłaty należnej. Niezależnie od tego, owy dodatkowy termin na podstawie art. 224 ust. 4 zd. 2 PWP nie podlega przywróceniu. Idąc dalej, organ wskazał, iż pierwotny, ostateczny termin do uiszczenia opłaty okresowej za kolejny – drugi, pięcioletni, okres ochrony upływał w dniu 11 maja 2009 roku. Biorąc jednak pod uwagę w/w przepis, opłata za następny, drugi okres ochrony tego wzoru wraz z opłatą dodatkową w wysokości 30% opłaty należnej mogła być przez uprawnioną wniesiona w terminie 6 miesięcy, tj. do dnia 12 listopada 2009 roku, co jednak nie nastąpiło. Uprawniona wniosła ową opłatę wraz z opłatą dodatkową w dniu 27 czerwca 2011 roku, tj. po dopuszczalnym terminie. Na potwierdzenie stanowiska, że w/w termin nie podlega przywróceniu bez względu na przyczyny uchybienia Urząd Patentowy przywołał wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 2 listopada 2011 roku, sygn. akt VI SA/WA 237/06 i z 31 października 2006 roku, sygn. akt VI SA/WA 243/06.

    Nie zgadzając się z takim rozstrzygnięciem, M.K. zaskarżyła w/w postanowienie do WSA w Warszawie zarzucając naruszenie art. 243 ust. 1 i 6 PWP poprzez jego niezastosowanie z uwagi na zaistnienie w sprawie nadzwyczajnych okoliczności i nieprzywrócenie żądanego terminu oraz art. 12 KPA poprzez naruszenie zasady szybkości postępowania – tj. prowadzenie tego postępowania przez 3 lata. W rezultacie skarżąca wniosła o o uchylenie obu postanowień i przywrócenie żądanego przez nią terminu, ewentualnie o przekazanie sprawy organowi do ponownego rozpatrzenia. 

    W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o oddalenie skargi jako nieuzasadnionej. 

    Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpoznając sprawę wskazał, iż z przepisów art. 224 ust. 1, 2 i 4 PWP nie wynika aby ustawa dopuszczała przywrócenie terminu podstawowego do uiszczenia opłaty za okres ochrony wzoru przemysłowego. Kolejno, WSA stwierdził, iż analizując w/w przepisy wskazać należy, że "podmioty które nie uiściły opłaty okresowej w terminie podstawowym, mogą uniknąć skutków związanych z niedopełnieniem tego obowiązku (art. 90 ust. 1 pkt 3), wnosząc opłatę w terminie dodatkowym. Tym samym termin dodatkowy do uiszczenia opłaty, przewidziany w art. 224 ust. 4 PWP spełnia funkcję podobną do instytucji przywrócenia terminu podstawowego (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 kwietnia 2007 roku sygn. akt II GSK 304/06, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 kwietnia 201 roku, w sprawie sygn. akt II GSK 405/10, Lex nr 992380).". Tym samym zgodzić się należało z argumentacją Urzędu Patentowego RP. 

    Ponadto, w takiej sytuacji jedynym środkiem prawnym umożliwiającym uprawnionej uchylenie się od negatywnych konsekwencji uchybienia terminu do wniesienia corocznych opłat za ochronę jest – zgodnie z art. 243 ust. 6 PWP powołanie się na okoliczności o charakterze nadzwyczajnym, przy wystąpieniu których dochowanie terminu stało się niemożliwe. Jednak w tym kontekście organ wypowiedział się w treści zaskarżonego postanowienia, gdzie wskazał, iż sprawa zawieszenia biegu terminu do uiszczenia opłat za drugi okres ochrony wzoru przemysłowego z powodu nadzwyczajnych okoliczności zostanie rozpoznana przez Urząd Patentowy RP w odrębnym postępowaniu. Z kolei zarzut naruszenia art. 12 KPA pozostaje bez wpływu na merytoryczne rozstrzygnięcie niniejszej sprawy. 

    W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 8 grudnia 2015 roku (VI SA/Wa 1998/15) oddalił skargę w całości.

    Napisano piątek, 10 sierpień 2018 15:23
  • Christian Louboutin wygrał podeszwy

    Pomimo faktu, że niniejszy artykuł nie jest stricte o wzorze przemysłowym – warto poruszyć kwestię będącą przedmiotem sprawy, gdyż z uwagi na swój charakter, niewątpliwie mogłaby stanowić znany i rozpoznawalny na całym świecie wzór przemysłowy. Mianowicie chodzi o znane buty z charakterystyczną czerwoną podeszwą Christiana Louboutina.

    Spór zaczął się w 2012 roku kiedy to holenderska spółka Van Haren wprowadziła na rynek buty na wysokich obcasach z charakterystyczną czerwoną podeszwą. Sprawa nie mogła zostać potraktowana obojętnie przez Christiana Louboutina, z uwagi na fakt, iż był on uprawnionym do znaku towarowego zarejestrowanego w Urzędzie Własności Intelektualnej Państw Beneluksu. Przedmiotowy znak został zarejestrowany i opisany w następujący sposób: „Znak towarowy utworzono z koloru czerwonego (Pantone 18‑1663TP) naniesionego na podeszwę buta zgodnie z przedstawieniem (kontur buta nie stanowi części znaku towarowego, lecz służy wyłącznie uwidocznieniu umiejscowienia znaku towarowego)”, co niewątpliwie było zbieżne z ofertą holenderskiej spółki.

    W dniu 10 kwietnia 2013 roku dokonano zmian w zgłoszeniu spornego znaku towarowego poprzez ograniczenie zakresu ochrony przyznanej przez ten znak towarowy do „obuwia na wysokich obcasach (z wyjątkiem obuwia ortopedycznego)”.

    Z uwagi na zaistniałą sytuację, w dniu 27 maja 2013 roku przeciwko spółce Van Haren zostało wystosowane powództwo o naruszenie prawa ochronnego na w/w znak towarowy. Dnia 17 lipca 2013 roku sąd wydał wyrok zaoczny, w którym częściowo uwzględnił powództwo Christiana Louboutina. Holenderska spóła w odpowiedzi wniosła o unieważnienie spornego znaku z uwagi na fakt, iż prawo europejskie niejako zakazuje objęcia ochroną kształtów, jeżeli znacznie zwiększa to wartość produktu.

    Sprawą zajmował się sąd rejonowy w Hadze, który finalnie zawiesił postępowanie i zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z pytaniem prejudycjalnym „Czy pojęcie kształtu w rozumieniu art. 3 ust. 1 lit. e) ppkt (iii) dyrektywy [2008/95] (w wersjach językowych niemieckiej, angielskiej i francuskiej [tej dyrektywy], odpowiednio: Form, shape i forme) jest ograniczone do trójwymiarowych cech towaru, takich jak (przedstawione trójwymiarowo) kontury, rozmiar i objętość towaru, czy też przepis ten dotyczy także innych (niż trójwymiarowe) cech towaru, takich jak kolor?”.

    W lutym 2018 roku wydawało się, że Christian Louboutin przegra spór, a to za sprawą Rzecznika Generalnego ETS, który w opinii wskazał, że odmowa zarejestrowania kombinacji koloru i kształtu jako znaku towarowego jest dopuszczalna.

    Jednak w dniu 12 czerwca 2018 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok (C‑163/16), w którym stwierdził, iż wobec braku w dyrektywie 2008/95 jakiejkolwiek definicji pojęcia „kształtu”, określenia znaczenia i zakresu tego terminu należy – w myśl utrwalonego orzecznictwa Trybunału – dokonać zgodnie z jego zwykłym znaczeniem w języku potocznym, przy jednoczesnym uwzględnieniu kontekstu, w którym pojęcie to zostało użyte, a także celów uregulowania, którego jest ono częścią (zob. analogicznie wyrok z dnia 3 września 2014 r., Deckmyn i Vrijheidsfonds, C‑201/13, EU:C:2014:2132, pkt 19). Trybunał podkreślił, że o ile jest prawdą, że kształt towaru lub części towaru odgrywa rolę przy wyodrębnieniu koloru w przestrzeni, o tyle nie można jednak stwierdzić, że oznaczenie jest tworzone przez ten kształt, gdy zgłoszenie znaku towarowego ma na celu ochronę nie tyle tego kształtu, ile jedynie zastosowania danego koloru w szczególnym umiejscowieniu na wspomnianym towarze. W rezultacie, odpowiadając na pytanie prejudycjalne Trybunał wskazał, że "artykuł 3 ust. 1 lit. e) ppkt (iii) dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/95/WE z dnia 22 października 2008 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych należy interpretować w ten sposób, że oznaczenie przedstawiające kolor naniesiony na podeszwę buta na wysokim obcasie, takie jak rozpatrywane w postępowaniu głównym, nie składa się wyłącznie z „kształtu” w rozumieniu tego przepisu.".

    Co oznacza owy wyrok? To, że Christian Louboutin może i mógł zarejestrować swoje charakterystyczne czerwone podeszwy jako znak towarowy. Jednak nim spór oficjalnie dobiegnie końca - sprawa musi wrócić do sądu rejonowego w Hadze, który w tym wypadku musi liczyć się z powyższym wyrokiem Trybunału. Taki finał należy niewątpliwie uznać za sukces Louboutina, który od dzisiaj może skutecznie przeciwstawiać się swoim naśladowcom.

    Napisano środa, 01 sierpień 2018 10:26
  • Niemcy vs. sitko

    Niemiecka spółka Mesche GmbH z siedzibą w Plettenberg w dniu 26 kwietnia 2012 roku wystąpiła do Urzędu Patentowego RP o unieważnienie prawa z rejestracji wzoru przemysłowego pt.: "Sitko do filtracji ciekłego aluminium" z pierwszeństwem od dnia 7 lipca 2008 roku, przysługującego uprawnionemu przedsiębiorcy L. K. Zdaniem niemieckiego podmiotu sporny wzór był sprzedawany i używany w branży przed datą pierwszeństwa, w związku z czym nie spełnia cech nowości i indywidualnego charakteru. Interes prawny wnioskodawca wywodził z faktu, że prawo z rejestracji spornego wzoru przemysłowego ogranicza działalność gospodarczą w zakresie produkcji i dystrybucji produkowanych przez niego sitek do filtracji ciekłego aluminium.

    W odpowiedzi na wniosek uprawniony L. K. wniósł o jego oddalenie i podniósł, że dowody załączone do wniosku nie potwierdzają daty pierwszeństwa i nie udowadniają okoliczności, na jakie powołuje się niemiecka spółka, jak również zostały wytworzone za pomocą wysokiej techniki drukarskiej. Uprawniony przyznał, że na rynku istniały wzory sitek tzw. sombrero, jednak żadne z nich nie miały cech spornego wzoru. 

    Decyzją z września 2014 roku, Urząd Patentowy RP unieważnił prawo z rejestracji wzoru przemysłowego pt.: "Sitko do filtracji ciekłego aluminium". W uzasadnieniu wskazano, iż sporny wzór nie spełniał wymogu indywidualnego charakteru, co miało związek z faktem, iż ogólne wrażenie jakie wywołuje on na zorientowanym użytkowniku nie różni się od ogólnego wrażenia wywołanego na nim przez inny wzór, który był publicznie udostępniony przed datą pierwszeństwa spornego wzoru. Potwierdza to m.in. załączony rachunek z czerwca 2005 roku, który odnosi się do sitek w kształcie sombrero. Zdaniem organu wskazywane przez uprawnionego różnice między przeciwstawnymi wzorami nie mogły wpłynąć ogólnie wrażenie, bowiem uprawniony sam przyznał, iż na rynku występowały sitka w kształcie sombrero i nie wskazał on odmiennych istotnych cech obu wzorów. Także złożone przez uprawnionego oświadczenie o różnicy w kształcie jest sprzeczne z zebranym materiałem dowodowym. Powyższe okoliczności potwierdzają zatem, iż sporny wzór przemysłowy nie charakteryzował się cechą nowości i indywidualnego charakteru.

    Decyzja organu została przez uprawnionego zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. 

    Zdaniem sądu ocena materiału dowodowego przez Urząd Patentowy RP nie wykraczała poza ramy swobodnej oceny dowodów. Także zarzuty dotyczące kwestionowania autentyczności załączonego przez wnioskodawcę rysunku nie zostały w żaden sposób poparte przeciwnymi dowodami. Tym samym, przedstawione w toku sprawy dowody potwierdzają, iż sporny wzór był przed datą pierwszeństwa publicznie udostępniony. Także przeciwstawione sobie wzory są zdaniem sądu niemal identyczne. Sąd poparł także ustaloną przez Urząd Patentowy RP definicję zorientowanego użytkownika, którym w tym wypadku jest osoba, która używa sitek do filtracji ciekłego aluminium w trakcie obsługi maszyny do filtracji ciekłego aluminium. Tym samym, WSA w Warszawie wyrokiem z dnia 6 czerwca 2015 roku oddalił skargę L. K.

    Uprawniony ponownie nie zgadzając się z zapadłym rozstrzygnięciem, wniósł skargę kasacyjną do NSA zaskarżając wyrok sądu I instancji w całości i wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Główne zarzuty dotyczyły naruszenia przepisów prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie (art. 102 i art 104 PWP) oraz naruszenia przepisów postępowania, co miało istotny wpływ na wynik sprawy.

    NSA rozpoznając sprawę w gruncie rzeczy zgodził się ze stanowiskiem Urzędu Patentowego RP oraz WSA w Warszawie, podkreślając przy tym, iż analiza spełniania przez wzór indywidualnego charakteru dokonana może być tylko i wyłącznie w oparciu o te ujawnione w opisie i na rysunku cechy, które odróżniają wzór od innych. Tym samym, porównanie w toku sprawy wyłącznie cech widocznych w trakcie używania produktów wytworzonych ze spornego wzoru jest prawidłowe. Dodatkowo, zdaniem sądu wnioskodawca przedstawił dowody wystarczające do tego, aby wykazać wcześniejsze używanie spornego wzoru. Z powszechnego orzecznictwa sądu administracyjnych wynika wprost, że dowodami wcześniejszego publicznego udostępnienia przeciwstawionego wzoru poprzez jego wprowadzenie do obrotu mogą być faktury oznaczone datą sprzedaży produktów, w których zastosowano identyczny wzór w porównaniu ze spornym wzorem (m.in. wyrok NSA z 3 listopada 2003 roku, sygn. akt II S.A. 2492/02, wyrok NSA z dnia 29 lutego 2012 roku, sygn. akt II GSK 76/11). Odnosząc się zaś do pozostałych zarzutów, NSA wskazał, że skarżąca nie wykazała ich wpływu na rozstrzygnięcie sprawy, a tym samym nie podlegały one rozpoznania.

    Wobec powyższego, Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 1 marca 2018 roku (II GSK 1274/16) oddalił skargę kasacyjną.

    Napisano niedziela, 15 lipiec 2018 17:36

rzecznik patentowy kontakt