Sporne wzory obcasów (wzory wspólnotowe)

Pozwem z dnia 4 maja 2009 roku, w piśmie procesowym z dnia 7 czerwca 2010 roku oraz na rozprawie polska spółka z o. o. wniosła o nakazanie pozwanemu przedsiębiorcy S.G. zaniechania wytwarzania, oferowania, wprowadzania do obrotu, importu, eksportu, reklamy oraz składowania w celu oferowania wyrobów naśladujących produkty powoda według wzorów zarejestrowanych przez OHIM (obecnie EUIPO) (m.in. podsuwka i obcasy), zniszczenia na jego koszt, znajdujących się w jego siedzibie, magazynach oraz we wszystkich miejscach, które zostaną ustalone przez komornika w toku postępowania egzekucyjnego, wyrobów naśladujących produkty powoda oraz rozmontowania urządzeń kopiujących zewnętrzną postać tych produktów i zniszczenia form, jak również o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda pewnej kwoty z ustawowymi odsetkami za czas od dnia 7 kwietnia 2009 roku i kosztów procesu. Podstawą pozwu były przepisy rozporządzenia Rady (WE) nr 6/2002 z 21 grudnia 2001 roku w sprawie wzorów wspólnotowych. W uzasadnieniu wskazano, iż powodowa spółka prowadzi działalność gospodarczą w zakresie produkcji i sprzedaży elementów do wytwarzania obuwia, w ramach której zostały zaprojektowane sporne wzory, a następnie wprowadzone do obrotu. Obcas i model podsuwki zostały publicznie ujawnione w lipcu i sierpniu 2008 roku. Zdaniem powoda, pozwany w ramach swojej działalności gospodarczej reklamuje i sprzedaje identyczne produkty, jak te oferowane przez powoda, co świadczy o ich skopiowaniu. Jako dowody zostały załączone dokumenty, w tym opinia prywatna, jak również zeznania świadków.

W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o jego oddalenie oraz o zasądzenie kosztów procesu. W uzasadnieniu pozwany zarzucił bezzasadność roszczeń spółki i nieprzydatność przedstawionych dowodów dla rozstrzygnięcia sporu. Ponadto, pozwany wskazał, iż roszczenia powstały przed dniem rejestracji spornych wzorów. Dodatkowo, pozwany zaprzeczył jakoby miał kopiować wzory powoda, gdyż od dwudziestu lat prowadzi działalność gospodarczą i to nie on, lecz powodowa spółka kopiuje jego wzory. Zdaniem przedsiębiorcy spór dotyczy standardowych i ogólnie dostępnych wzorów, przy czym sam pozwany stwierdził, że wzór podsuwki nabył od włoskiego producenta w październiku 2008 roku.

Sąd rozpoznając sprawę i powołując się na Rozporządzenie Rady (WE) nr 6/2002 z 21 grudnia 2001 roku w sprawie wzorów wspólnotowych wskazał, iż pominąć należy wszystkie dowody i twierdzenia dotyczące podobieństwa spornych wzorów. Bez znaczenia pozostawały także okoliczności dotyczące autorstwa spornych wzorów i ich publicznego ujawnienia. Tym samym, z uwagi na fakt, że pozwany nie złożył pozwu wzajemnego o unieważnienie, sąd nie mógł rozstrzygać o braku nowości wzorów, w związku z czym zarzuty pozwanego co do braku nowości i indywidualnego charakteru nie mogły być przedmiotem rozważań sądu. Ma to istotne znaczenie o tyle, że pozwany składając odpowiedź na pozew był świadomy tego, że powód powoływał się na ochronę przysługujących mu praw z rejestracji oraz czyny nieuczciwej konkurencji.

Idąc dalej, sąd stwierdził, że powód dysponuje skutecznym prawem z rejestracji wzorów wspólnotowych, w związku z czym może skutecznie domagać się ochrony przed naruszeniami swych praw wyłącznych. Analizując sprawę sąd wskazał, że pozwany w rezultacie nie kwestionował podobieństwa wzorów i przeciwstawianych im swoich produktów, co potwierdza zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w tym zeznania świadków. Taka okoliczność potwierdza, że pozwany nie podnosił aby jego produkty były odmienne od spornych wzorów powoda, co winno rzutować na ostateczne rozstrzygnięcie.

Odnosząc się zaś do różnić pomiędzy spornymi wzorami i produktami pozwanego wskazać należało, że różnią się one w minimalnym stopniu, niedostrzegalnym dla zorientowanego użytkownika w zakresie linii poziomej obcasów. O ogólnym wrażeniu decydować zatem winny różnice w liniach pionowych, które z kolei w przypadku przeciwstawnych produktach są identyczne, nie do odróżnienia. Tym samym roszczenia powoda w głównej mierze okazały się zasadne.

Wobec powyższego, wyrokiem z dnia 21 czerwca 2010 roku (XXII GWwp 7/10) Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział XXII Sąd Wspólnotowych Znaków Towarowych i Wzorów Przemysłowych nakazał pozwanemu zaniechania naruszania praw spółki poprzez zakazanie wytwarzania, oferowania, wprowadzania do obrotu, reklamy oraz składowania w celu oferowania elementów obuwniczych (obcasów i podsuwek) naśladujących wzory wspólnotowe, jak również nakazał pozwanemu wycofanie z obrotu, znajdujących się w jego posiadaniu wyrobów naśladujących wzory wspólnotowe zarejestrowane na rzecz oraz zniszczenie form produkcyjnych używanych do wytwarzania elementów obuwniczych (obcasów i podsuwek) naśladujących wzory wspólnotowe powoda. W pozostałym zakresie, sąd oddalił powództwo i zniósł pomiędzy stronami koszty postępowania.

Czytaj dalej...

Zorientowany użytkownik w postępowaniu zabezpieczającym

W 2012 roku uprawniony J.S. toczył spór z  obowiązaną spółką z o.o., przy czym na początku postępowania do Sądu Okręgowego w Poznaniu wpłynął wniosek o zabezpieczenie poprzez zakazanie obowiązanej spółce korzystania w sposób zawodowy i zarobkowy z tkanin tapicerskich oznaczonych konkretnym słowem i zajęcie tych tkanin.

Sąd rozpoznając wniosek, oddalił go postanowieniem z dnia z dnia 26 lipca 2012 roku wskazując, iż roszczenie wnioskodawcy w niniejszej sprawie nie zostało uprawdopodobnione. Ponadto, zdaniem sądu – sąd nie posiada cech zorientowanego użytkownika, a tym samym nie może dokonać oceny ogólnego wrażenia wywołanego przez sporny wzór przemysłowy.

Nie zgadzając się z powyższym postanowieniem, J.S. zaskarżył je zażaleniem do Sądu Apelacyjnego w Poznaniu. Uprawniony zarzucił naruszenie art. 7301 § 1 KPC poprzez jego niezastosowanie pomimo uprawdopodobnienia naruszenia przysługującego mu wyłącznego prawa ochronnego na wzór przemysłowy, art. 233 KPC poprzez niewszechstronne rozpatrzenie materiału dowodowego, co w efekcie doprowadziło do błędnego przekonania, że roszczenie wnioskodawcy nie zostało uprawdopodobnione, co z kolei skutkowało niedokonaniem oceny ogólnego wrażenia jakie wywołują porównywane wzory przemysłowe. Nadto, uprawniony zarzucił naruszenie art. 104 i 105 ust. 3 i 4 ustawy Prawo własności przemysłowej poprzez ich błędną wykładnię, zakładającą że sąd, nie posiadając przymiotu zorientowanego użytkownika, nie jest kompetentny do oceny ogólnego wrażenia wywoływanego przez wzory przemysłowe. Wobec powyższego J.S. wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia i uwzględnienie wniosku o zabezpieczenie.

W odpowiedzi na zażalenie obowiązana spółka wniosła o jego oddalenie i zasądzenie od uprawnionego kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny rozpoznający zażalenie uprawnionego wskazał, iż twierdzenie jakoby wskazywane we wniosku tkaniny, które zostały wprowadzone do obrotu przez pozwaną spółkę z punktu widzenia „zorientowanego użytkownika”, który oceny dokonuje na podstawie „ogólnego wrażenia” są identyczne jak tkaniny będące przedmiotem spornego wzoru - to za mało aby uznać, że taka sytuacja rzeczywiście ma miejsce. Zdaniem sądu zgodzić się należy, że stanowiskiem sądu I instancji, iż pojęcie „zorientowanego użytkownika”, którym operują przepisy art. 104 i 105 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej, oznacza osobę, która stale używa danego towaru i w związku z tym ma pewną wiedzę na temat tego rodzaju wzorów. Może nim być bardzo uważny konsument, który wie czego szuka i zwraca uwagę na wszystkie widoczne elementy. Oczywiście pojęcie to jest pewnym tworem normatywnym - ale o określonych cechach, stąd ocena podobieństwa produktów przez pryzmat „ogólnego wrażenia” musi odbyć się z wykorzystaniem czynnika w pewnym stopniu fachowego. Tym samym, z uwagi na fakt, iż sąd I instancji nie posiada przymiotu „zorientowanego użytkownika” - sąd nie mógł uprawdopodobnionego charakteru roszczenia wywodzić z dokonanej własnej oceny spornych produktów oraz ogólnego wrażenia jakie sprawiają. Podkreślić należy, iż tkaniny obiciowe są specyficznym produktem, bowiem niemal wszystkie z nich są do siebie podobne w jakimś stopniu, a w celu ich odróżnienia wymagana jest specjalistyczna wiedza i szczegółowe badania pozwalające na wskazanie stosownych różnic. Wobec powyższego oparcie decyzji wyłącznie na ocenie osób nie posiadających takiej wiedzy mogłoby doprowadzić do wydania postanowienia, które spowodowałoby nieodwracalne skutki dla obowiązanej spółki.

Tym samym, sąd wskazał, iż Sąd Okręgowy w Poznaniu nie tyle uchylił się od oceny spornych produktów, lecz uznał roszczenie za niepoparte żadnym specjalistycznym dowodem - a tym samym za nieuprawdopodobnione. W tym miejscu sądu odwołał się do postanowienia Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 16 września 2009 roku (I ACZ 739/09), gdzie stwierdzono, iż "rzeczą uprawnionego było uwiarygodnienie roszczenia chociażby za pomocą opinii prywatnych, które choć mają tylko moc dokumentu prywatnego, to w postępowaniu zabezpieczającym stanowią środek uprawdopodobnienia roszczeń".

Mając na względzie powyższe, jak również zgromadzony w sprawie materiał dowodowy Sąd Apelacyjny w Poznaniu, postanowieniem z dnia 14 września 2012 roku (I ACz 1561/12) oddalił zażalenie uprawnionego i zasądził od niego na rzecz obowiązanego koszty zastępstwa procesowego w postępowaniu.

Czytaj dalej...

Spór o wzór przemysłowy. Nestle vs. Rexam

W historii niejednokrotnie miały miejsce różnego rodzaje spory m.in. o kształt telefonów, mebli itp. Warto jednak przypomnieć o sporze, który z pewnością miał w tle walkę konkurujących ze sobą producentów wód mineralnych. Chodzi o spór Nestle - producenta wody Perrier oraz Huta szkła Rexam Szkło Wyszków, która dostarcza butelki dla producenta wód Ostromecko, czyli głównego konkurenta Nestle na polskim rynku.

Istotą sporu był kształt szklanej, zielonej butelki o pojemności 300 ml zgłoszonej przez Rexam w 2003 roku jako wzór przemysłowy pt. „butelka do dowolnych cieczy”. Głównym odbiorcą korzystającym z produkowanej przez Hutę butelki był producent wody Ostromecko.

W połowie 2005 roku szwajcarski koncern Nestle będący producentem wody Perrier pakowanej w podobne, zielone butelki wystąpił do Urzędu Patentowego RP z wnioskiem o unieważnienie spornego wzoru. Zdaniem Nestle wzór zgłoszony przez Rexam w dacie zgłoszenia nie miał charakteru nowości, w związku z czym nie powinien być zarejestrowany. Z przedstawionych dowodów oraz argumentów wynikało, iż sporna „butelka do dowolnych cieczy” była zaprezentowana już w 2000 roku, podczas konkursu „Teraz Polska”, gdzie uzyskała nawet wyróżnienie.

Niewątpliwie smaczku temu sporowi dodaje fakt, iż Nestle na innym froncie w tym samym czasie toczyło spór o nieuczciwą konkurencję z producentem wody Ostromecko.

Rzecznik patentowy Rexamu w wywiadach kilkukrotnie wspominał, że Nestle ma na celu jedynie wyparcie z rynku ich realnego, polskiego konkurenta, zaś brak jest przy tym żadnych merytorycznych argumentów uzasadniających unieważnienie wzoru, bowiem Huta sporne butelki zaczęła produkować w 2003 roku, wtedy kiedy zostały zgłoszone i niemożliwym było uzyskanie za nie wyróżnienia w 2000 roku.

W efekcie w lipcu 2006 roku Urząd Patentowy RP unieważnił sporny wzór. Z uzasadnienia decyzji wynikało, iż organ poparł argumentację szwajcarskiego koncernu, a głównymi dowodami były wydruki ze stron internetowych oraz archiwalne zdjęcia z rozdania nagród w konkursie „Teraz Polska”, na których widoczna była zielona butelka.

Czytaj dalej...

Deadmau5 walczy z fanką o imię kota “Meowingtons”

Kot o imieniu Meowingtons jest obecnie w centrum sporu o znak towarowy. Meowingtons jest biało-czarnym kotem zaadoptowanym przez znanego DJ - Deadmau5. Znak „Meowingtons” jest obecnie zarejestrowany na rzecz Emmy Bassiri, jednak Deadmau5 grozi, że doprowadzi do unieważnienia znaku. DJ, który w rzeczywistości nazywa się Joel Zimmerman, twierdzi, że zaczął publicznie używać nazwy „Meowingtons” w 2010 roku. „The Meowingtons” jest w rzeczywistości całą marką – kilka kont na serwisach społecznościowych jest prowadzonych pod tą nazwą. Jest także linia słuchawek o nazwie “Meowingtons”. Co więcej, nazwą tą są opatrywane produkty Deadmau5. A przy tym cały branding jest ściśle związany z marką Deadmau5.

Kiedy 2015 r. Zimmerman zapragnął uzyskać ochronę na nazwę “Meowingtons” okazało się, że jest ona już zarejestrowana jako znak przez Emmę Bassiri. Bassiri używa tej nazwy w związku z internetową sprzedażą produktów dla kotów, którą rozpoczęła w 2014 r.

Zimmerman twierdzi, że Bassiri wiedziała, że nazwa “Meowingtons” jest związana z jego działalnością i chciała skorzystać z tego nawiązania, skoro jest jego obserwatorką na portalach społecznościowych, a nawet opublikowała zdjęcie prawie, że identycznego kota. Powiedział, że kilkukrotnie kierował wezwania do zaprzestania używania nazwy, jednak Bassiri odmawiała zastosowania się do żądań.

Zdaniem Zimmermana, ryzyko konfuzji wśród konsumentów jest duże i już parę osób pytało go czy jest jakoś związany z działalnością sklepu internetowego. Co więcej, używanie znaku przez panią Brassiri powoduje szkodę dla reputacji jego marki, z tego względu, że firma Brassiri otrzymała ocenę “F” od the Better Business Bureau, z zarzutem dotyczącym jakości produktów, obsługi klienta i wprowadzającej w błąd reklamy. Te frustracje klientów mogą odbić się na postrzeganiu marki Zimmermana “Meowingtons”.

Zimmerman twierdzi, że został pozbawiony możliwości rejestracji znaku towarowego i kontrolowania swojej własności intelektualnej. Jeżeli sytuacja nie zostanie rozwiązana, zamierza wstąpić na drogę sądową.  

Czytaj dalej...

Brak naruszenia praw do znaku towarowego

Przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie odbyła się rozprawa w sprawie apelacji jednej z wiodących firm z branży IT od korzystnego wyroku stwierdzającego brak naruszenia przez naszego klienta praw do znaku towarowego. Sąd apelacyjny w pełni zaakceptował argumentację, jaką prezentował rzecznik patentowy z naszej kancelarii, i oddalił apelację drugiej strony. Sąd zdecydowanie uznał, iż znak towarowy naszego klienta nie narusza praw do oznaczeń używanych przez przeciwnika.

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS