flagi 01flagi 02flagi 03flagi 04flagi 05flagi 06flagi 07flagi 08flagi 09flagi 10

Aktualności Kancelarii & Patent News

Aktualności Kancelarii & Patent News (54)

Uczestnik postępowania a interes prawny

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w dniu 19 października 2016 roku wydał postanowienie (VI SA/Wa 1093/16), w którym na podstawie art. 33 § 2 PPSA odmówił spółce jawnej dopuszczenia w charakterze uczestnika w postępowaniu w przedmiocie oddalenia wniosku o unieważnienie prawa z rejestracji wzoru przemysłowego.

Do w/w postępowania z wnioskiem o dopuszczenie w charakterze uczestnika wystąpiła spółka jawna. W uzasadnieniu wskazano, iż przed Urzędem Patentowym RP toczyły się dwa równoległe postępowania dotyczące tożsamego wzoru przemysłowego, tj. "Lód na patyku", który został udzielony w 2009 roku na rzecz C. Sp. z o. o. Jedno z postępowań wszczęto na wniosek spółki, z kolei drugie na wniosek innego podmiotu. Oba wnioski Urząd Patentowy RP oddalił, co w rezultacie doprowadziło do skierowania skarg do WSA w Warszawie. Spółka jawna wskazała, iż ma interes prawny w żądaniu unieważnienia spornego wzoru przemysłowego, a tym samym w żądaniu dopuszczenia do w/w sprawy z uwagi na fakt, iż od 2015 roku zajmuje się produkcją lizaków lodowych "łaciatych", które mają tożsamy wygląd co sporny wzór. Tym samym, z uwagi na fakt, że sprawy o sygn. akt VI SA/Wa 1093/16 i VI SA/Wa 1135/16 dotyczą tego samego wzoru - spółka jawna ma interes do przystąpienia do w/w sprawy (o sygn. akt VI SA/Wa 1093/16).

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uzasadniając powyższe postanowienie o oddaleniu wniosku spółki jawnej wskazał, iż spółka nie wykazała interesu prawnego w niniejszym postępowaniu, bowiem wniosek zmierza w ocenie sądu do wykazania interesu faktycznego wnioskodawcy, co wynika z faktu oferowania na rynku produktów na licencji skarżącej w niniejszej sprawie. Zdaniem sądu, żaden przepis nie pozwala na wywodzenie interesu prawnego licencjobiorcy względem postępowania o unieważnienie prawa ochronnego na wzór przemysłowy zainicjowanego przez licencjodawcę. Wobec tego, WSA wskazał, iż nie można utożsamiać swojego interesu prawnego wyłącznie w oparciu o sytuację prawną innego podmiotu, nawet w przypadku, gdy w konkretnej sprawie występowałby pomiędzy nimi zarówno interes faktyczny, ale i prawny.

Spółka jawna nie zgadzając się z takim postanowieniem, zaskarżyła je zażaleniem do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie, jednocześnie żądając uchylenia postanowienia oraz dopuszczenia do udziału w postępowaniu w tej sprawie w charakterze uczestnika. W skardze, spółka jawna zarzuciła naruszenie przez sąd przepisów postępowania, jak również przepisów prawa materialnego. Dodatkowo, jako załącznik dołączyła decyzję Urzędu Patentowego RP ze stycznia 2016 roku, w której organ wskazał, iż spółka jawna ma interes prawny w postępowaniu zainicjowanym jej wnioskiem o unieważnienie prawa z rejestracji wzoru przemysłowego pt. "Lód na patyku".

NSA rozpoznając sprawę wskazał, iż w judykaturze w odniesieniu do art. 33 § 2 PPSA wskazuje się, że pogląd, że „o tym, czy wnioskodawca ubiegający się o udział w postępowaniu sądowo administracyjnym ma interes prawny w danej sprawie, decyduje norma prawa materialnego, na której oparto zaskarżony akt administracyjny, a nie interes faktyczny” (wyrok NSA z dnia 15 kwietnia 1993 r. o sygn. akt I SA 1719/92). Ponadto, orzecznictwo wskazuje, iż „interes prawny znaczy to samo, co ustalić przepis prawa powszechnie obowiązującego, na którego podstawie można skutecznie żądać czynności organu z zamiarem zaspokojenia jakiejś potrzeby albo żądać zaniechania lub ograniczenia czynności organu sprzecznych z potrzebami danej osoby” (postanowienia NSA z dnia 13 stycznia 2009 r. o sygn. akt II OZ 1382/08, a także z dnia 14 maja 2009 r. o sygn. akt I OZ 505/09).

Tym samym, NSA potwierdził stanowisko sądu I instancji w przedmiocie braku przepisu, który pozwala wywieść interes prawny licencjobiorcy (tutaj spółka jawna) wobec postępowania o unieważnienie spornego wzoru zainicjowanego przez licencjodawcę. Takiego stanowiska nie zmienia także decyzja Urzędu Patentowego RP, która de facto została uchylona przez WSA w Warszawie wyrokiem z dnia 17 listopada 2016 roku w sprawie o sygn. akt VI SA/Wa 1135/16. Wobec powyższego, Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 31 marca 2017 roku (II GZ 228/17) oddalił zażalenie spółki.

Czytaj dalej...

Właściwość Urzędu Patentowego RP

Decyzją ze stycznia 2005 roku, Urząd Patentowy RP udzielił na rzecz K. D. prawa z rejestracji wzoru przemysłowego "Butelka" z pierwszeństwem od 4 sierpnia 2003 roku.

W maju 2006 roku T. Sp. z o.o. złożyła do Urzędu Patentowego RP wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na w/w wzór przemysłowy. Jako uzasadnienie swojego interesu prawnego wnioskodawca wskazał fakt, iż jest uprawnionym z tytułu praw ochronnych m.in. na znaki towarowe: słowny i słowno-graficzny, które są naruszane przez rejestrację spornego wzoru przemysłowego "Butelka". Zdaniem wnioskodawcy, sporny wzór posiada kształt i ornamentację łudząco podobną do jego znaków towarowych, których prawo ochronne obowiązuje z pierwszeństwem od 15 sierpnia 1998 roku.

W odpowiedzi na wniosek uprawniony wniósł o jego oddalenie z uwagi na fakt, iż wykorzystanie elementu nazwy i kształtu Statuy Wolności nie narusza praw wnioskodawcy, bowiem samo dzieło niewątpliwie należy do światowego dziedzictwa kulturowego. Ponadto, oceniając różnice spornych znaków i wzoru postrzeganych jako całość - nie można stwierdzić, że sporny wzór narusza prawa wnioskodawcy.

Urząd Patentowy RP na podstawie art. 97 § 1 pkt 4 KPA w zw. z art. 256 ust. 1 PWP postanowieniem z maja 2007 roku zawiesił z urzędu postępowanie w sprawie do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia w postępowaniu sądowym sprawy naruszenia praw ochronnych na znaki towarowe wnioskodawcy w wyniku wykorzystywania przez uprawnionego spornego wzoru przemysłowego. Organ wskazał, iż wnioskodawca jako uprawniony z tytułu praw ochronnych na znaki towarowe posiada interes prawny w żądaniu unieważnienia prawa ochronnego na sporny wzór przemysłowy. Zdaniem organu sporne prawo może doprowadzić do ograniczenia zagwarantowanej swobody działalności gospodarczej twórcy, tj. wnioskodawcy. Tym samym zarzuty ograniczają się do tego, że zgłoszony sporny wzór przemysłowy, zawierający w sobie znaki towarowe wnioskodawcy stanowi czyn nieuczciwej konkurencji. Owa okoliczność, tj. czyn nieuczciwej konkurencji oraz dochodzenie roszczeń z tytułu naruszeń praw ochronnych na znaki towarowe - zdaniem organu nie należą do właściwości Urzędu Patentowego RP, lecz sądów powszechnych zgodnie z art. 17 i art. 4791 § 2 KPC i art. 284 pkt 6 PWP. Urząd Patentowy z kolei jest właściwy jedynie do sprawy dotyczącej unieważnienia wzoru przemysłowego, pod warunkiem, że wnioskodawca przedłoży do akt sprawy stosowny wyrok sądu.

Nie zgadzając się z postanowieniem organu - strony niniejszego sporu wniosły o jego uchylenie. Zdaniem T. Sp. z o.o. organ błędnie założył, iż istnieje spór co do podmiotu, któremu przysługują uprawnienia do znaków towarowych. Z kolei zdaniem K. D. Urząd Patentowy RP winien być także kompetentny do rozpoznania zarzutów w zakresie wzajemnej kolizji praw, które zostały udzielone przez ten sam organ.

Postanowieniem ze stycznia 2008 roku Urząd Patentowy RP podtrzymując swoją dotychczasową argumentację utrzymał w mocy postanowienie w przedmiocie zawieszenia postępowania.

Na powyższe postanowienie skargę do WSA w Warszawie złożyła T. Sp. z o.o., która zarzuciła naruszenie art. 97 § 1 pkt 4 KPA polegające na błędnej wykładni polegającej na przyjęciu, że rozpatrzenie sprawy z wniosku o unieważnienie prawa z rejestracji spornego wzoru jest uzależnione od uprzedniego rozstrzygnięcia zagadnienia wstępnego w postaci orzeczenia sądu powszechnego w przedmiocie naruszenia praw do znaków towarowych. Ponadto, spółka zarzuciła m.in. prostoty postępowania, naruszenie zasady szybkości, zasady swobodnej oceny dowodów przez stawianie nieuzasadnionego wymogu dodatkowego postępowania cywilnego, jak również brak wyczerpującego rozpatrzenia sprawy oraz właściwej interpretacji materiału dowodowego.

W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpoznając sprawę wskazał, iż stanowisko organu nie znajduje  uzasadnienia ani w okolicznościach ani w stanie prawnym dotyczącym powyższej sprawy. Zdaniem Urzędu Patentowego RP podstawę obu zaskarżonych postanowień stanowi art. 97 § 1 pkt 4 KPA. Zdaniem sądu z wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na wzór przemysłowy wynika, iż podstawą unieważnienia jest art. 117 ust. 2 PWP, bowiem zarzut naruszenia art. 106 PWP został cofnięty przez skarżącego. WSA wskazał, iż Urząd Patentowy RP jest właściwy do rozstrzygnięcia żądania unieważnienia prawa z rejestracji w każdym przypadku także na podstawie art. 117 ust. 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz.U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.). Ustalenie, czy w sprawie zachodzi przesłanka uzasadniająca w świetle powołanego przepisu unieważnienie prawa należy zatem do wyłącznej właściwości Urzędu Patentowego RP. Idąc dalej, sąd wskazał, iż "przesłanką unieważnienia ustaloną w art. 117 ust. 2 PWP nie jest bowiem naruszenie prawa wyłącznego, tylko stwierdzenie, że wykorzystywanie wzoru przemysłowego narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich, a na takim twierdzeniu skarżąca opiera swoje żądanie unieważnienia spornego wzoru". Tym samym w sprawie nie występuje zagadnienie wstępne, bowiem właściwym organem do rozstrzygnięcia spraw dotyczących roszczeń o naruszenie praw wyłącznych jest sąd powszechny. Wobec powyższego sprawa dotycząca tego, czy doszło do naruszenia praw majątkowych zgodnie z w/w przepisem należy do organu, z kolei kwestia naruszenia prawa wyłącznego i roszczenia cywilnoprawne z tym związane stanowią zagadnienia odrębne, będące przedmiotem innych postępowań.

Wobec powyższego sąd stwierdził, iż działanie Urzędu Patentowego RP skutkowało naruszeniem art. 97 § 1 pkt 4 KPA i w rezultacie wydaniem wadliwych postanowień. Tym samym WSA w Warszawie wyrokiem z dnia 4 listopada 2008 roku (VI SA/Wa 1053/08) uchylił zaskarżone postanowienie oraz poprzedzające je postanowienie oraz stwierdził, iż nie podlegają one wykonaniu.

Czytaj dalej...

Zabawka w postaci samochodu

Urząd Patentowy RP decyzją z lipca 2002 roku udzielił na rzecz A.M. prawa ochronnego na wzór przemysłowy pt. "Zabawka w postaci samochodu" z pierwszeństwem od grudnia 1999 roku.

Pismem z maja 2003 roku polska spółka jawna wniosła sprzeciw od powyższej decyzji. Kolejno, w marcu 2004 roku sprzeciwiająca się spółka złożyła także wniosek o unieważnienie prawa z rejestracji ww. wzoru przemysłowego, przy czym jednocześnie zwróciła się z prośbą o potraktowanie niniejszego pisma jako dodatkowe uzasadnienie sprzeciwu. W uzasadnieniu spółka podała, iż sporny wzór przemysłowy jest bardzo podobny do należącego do spółki jawnej wzoru przemysłowego "Zabawka w postaci samochodu ciężarowego", który został zarejestrowany z wcześniejszym pierwszeństwem. Tym samy sporny wzór nie charakteryzował się oryginalnym wyglądem, z kolei w dacie rejestracji nie wyróżniał się także indywidualnym charakterem, co skutkowało wywoływaniem takiego samego ogólnego wrażenia na zorientowanym użytkowniku. Ponadto, rejestracja spornego wzoru stoi w sprzeczności z porządkiem publicznym i dobrymi obyczajami.

W odpowiedzi uprawniony wniósł o oddalenie sprzeciwu jako bezzasadnego, bowiem rejestracja została dokonana zgodnie z prawem, z kolei z analizy porównawczej obu wzorów wynika, iż są one odmienne, gdyż dotyczą różnych przedmiotów. Ponadto wskazano, iż wzór uprawnionego jest opisany w zastrzeżeniach precyzyjnie, a spółki jawnej ogólnikowo.

Decyzją z kwietnia 2004 roku Urząd Patentowy RP unieważnił prawo z rejestracji wzoru przemysłowego pt. "Zabawka w postaci samochodu". W uzasadnieniu wskazano, iż zgodnie z art. 102 PWP przedmiotem porównania rejestracji wzorów przemysłowych są postacie ich wytworów, w związku z czym zbędne jest posługiwanie się ewentualnie zawartymi w zgłoszeniu zastrzeżeniami. Obowiązujące przepisy nie wymagają, aby zgłoszenie wzoru przemysłowego zawierało zastrzeżenia. Tym samym za bezzasadne należy uznać prowadzenie analizy porównawczej zastrzeżeń obu wzorów. Idąc dalej organ wskazał, że różnice pomiędzy wzorami stron sprowadzają się wyłącznie do innych wymiarów w rzucie poziomym obu modeli zabawek, jak również do uproszczeń konstrukcyjnych w rozwiązaniu przedmiotowym w stosunku do rozwiązania sprzeciwiającej się spółki a polegających na rezygnacji z zaczepu skrzyni ładunkowej, wykonaniu osi jako gładkich i uproszczeniu rysunku bieżnika. Wobec tego owe różnice nie wpływają na postać tego wytworu, która przejawia się w szczególności w jego kształcie i są nieistotne przy ocenie jego nowości i oryginalności.

Reasumując, Urząd Patentowy RP wskazał, iż wzór spółki jawnej niewątpliwie został zarejestrowany z wcześniejszym pierwszeństwem i wprowadzany do obrotu, co potwierdzają materiały dowodowe przedłożone przez spółkę. Tym samym, sporne wzory są łudząco do siebie podobne wobec czego sporny wzór nie posiadał indywidualnego charakteru, jak również nie wywierał odmiennego ogólnego wrażenia.

Powyższą decyzję uprawniony A.M. zaskarży do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zdaniem skarżącego inne wymiary wszystkich elementów, z wyjątkiem kółek i kołpaków, nadają przedmiotowi inny wygląd, postać, a poprzez to przedmiot ten nabywa i posiada inne proporcje całościowe, jak i składowe elementy, przez co uzyskuje nowy, inny wygląd i postać. Ponadto, analizę przeprowadzono w oparciu o materiały złożone wyłącznie przez spółkę jawną.

W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie, bowiem skarżący nie wskazał jakie przepisy prawa zostały naruszone przy wydawaniu zaskarżanej decyzji.

Sąd rozpoznając sprawę wskazał, iż wzór przemysłowy w myśl art. 103 PWP stanowi "postać wytworu", na którą składa się jego forma i wygląd. Wobec tego analizować należy wizualnie dostrzegane cechy całego produktu lub jego części. Tym samym owa postać wytworu cechować się musi nowością i indywidualnością. Urząd Patentowy RP musiał więc dokonać porównania postaci spornego wzoru z wzorem sprzeciwiającej się spółki - co zdaniem sądu zostało wykonane. Z owego porównania wynikało, że oba wzory posiadają niemal identyczne cechy, co z kolei samo w sobie nie było kwestionowane przez skarżącego. Sąd zważył, iż wzór przemysłowy posiada indywidualny charakter tylko wówczas, gdy ogólne wrażenie, jakie wywołuje na zorientowanym użytkowniku różni się od ogólnego wrażenia wywołanego na nim przez wzór publicznie udostępniony przed datą, według której oznacza się pierwszeństwo. Nie chodzi przy tym o to, jak obszerny jest opis wzoru przemysłowego, tylko o to, by wzór przemysłowy miał zdolność rejestracyjną w rozumieniu art. 104 ust. 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku - Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz.U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.).

Ponadto, zarzuty skarżącego mają charakter ogólnikowy, są niejasne, jak również nie wskazują konkretnych przepisów prawa, których naruszeń dopuścił się Urząd Patentowy RP. Owe zarzuty mają jedynie charakter krytycznej oceny analizy dokonanej przez organ. Wobec powyższego WSA w Warszawie uznał, iż skarga jest niezasadna i wyrokiem z dnia 15 marca 2005 roku (VI SA/Wa 860/04) oddalił skargę.

Czytaj dalej...

Zakres ochrony wzoru przemysłowego

We wrześniu 2005 roku Urząd Patentowy RP udzielił na rzecz przedsiębiorcy J. M. prawo ochronę na wzór przemysłowy "Profilowany drut".

Pismem z dnia 2 marca 2006 roku prowadzący działalność gospodarczą W. R. wniósł sprzeciw od powyższej decyzji. Główny zarzut dotyczył braku cechy nowości. Dowodem na potwierdzenie owych twierdzeń był fragment pisma z dnia 20 grudnia 2005 roku, tj. wniosku o zabezpieczenie pełnomocnika uprawnionego, w którym stwierdzono "Począwszy od 1999 r. mój mocodawca rozpoczął produkcję oraz wprowadzanie do obrotu nowego wzoru przemysłowego w postaci profilowanego drutu, przeznaczonego dla branży kwiaciarskiej. Produkt ten służy do zamocowania na nim główek sztucznych kwiatów, które w tej postaci są sprzedawane w kwiaciarniach...". Z owego stwierdzenia zdaniem skarżącego wynika więc, że produkty według spornego wzoru były produkowane przynajmniej od 1999 roku.

W piśmie z dnia 20 kwietnia 2006 roku uprawniony uznał sprzeciw za pozbawiony podstaw prawnych. Ponadto, zaprzeczył że od 1999 roku wprowadzał produkty oparte na spornym wzorze. Dodatkowo, uprawniony wskazał, że skarżący był u niego zatrudniony na podstawie umowy o pracę do 21 stycznia 2005 roku, z kolei po rozwiązaniu umowy - skarżący rozpoczął prowadzenie własnego przedsiębiorstwa o działalności konkurencyjnej.

Po rozstrzygnięciu sprawy w postępowaniu spornym, Urząd Patentowy RP decyzją ze stycznia 2007 roku unieważnił prawo z rejestracji wzoru przemysłowego pt.: "Profilowany drut". W uzasadnieniu wskazano, że zgodnie z opisem spornego wzoru istotne cechy profilowanego druta obejmują postać końcówek uformowanych mechanicznie w 10 kształtów pozwalających na utrzymanie osadzonego kwiatka lub innej części rośliny. Dodatkowo, zgodnie z art. 107 ust. 1 pkt 1 PWP prawo z rejestracji wzoru przemysłowego nie obejmuje cech wytworu wynikających wyłącznie z jego funkcji technicznej. Mając na względzie powyższy przepis Organ wskazał, iż  cechy spornego wzoru, czyli kształty ukazane na fig. 1-10 wynikają wyłącznie z ich funkcji technicznej polegającej na zwiększeniu tarcia pomiędzy końcówką drutu a tuleją szypułki kwiatka. Tym samym sporny wzór należało unieważnić w całości, tj. dotyczący figur pokazanych na rysunku fig. 1-10. Nadto, zdaniem Urzędu Patentowego RP sporny wzór nie spełniał wymogów art. 102 ust. 3 pkt 2 PWP. Wobec powyższego, z uwagi na fakt, że sporny produkt nie jest wzorem – organ odstąpił od badania cechy nowości.

Uprawniony J. M. nie zgadzając się z decyzją Urzędu Patentowego RP zaskarżył ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zarzucając jej szereg błędów zakresie interpretacji definicji wzoru, ustalenia stanu faktycznego i oceny dowodów. Ponadto, uprawniony zarzucił decyzji naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 w zw. z § l KPA polegające na błędnej i swobodnej ocenie stanu faktycznego oraz dopuszczeniu do zmiany podstaw unieważnienia przy całkowitym ich baraku w sprzeciwie.

Organ w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie podtrzymując przy tym w całości argumentację zawartą w uzasadnieniu decyzji.

WSA w Warszawie rozpoznając sprawę wskazał, iż w myśl art. 102 PWP (który jest odpowiednikiem art. 1 Dyrektywy) – „wzorem przemysłowym jest nowa i posiadająca indywidualny charakter postać wytworu lub jego części, nadana mu w szczególności przez cechy linii, konturów, kształtów, kolorystykę, strukturę lub materiał wytworu oraz przez jego ornamentację. Wytworem jest każdy przedmiot wytworzony w sposób przemysłowy lub rzemieślniczy, obejmujący w szczególności opakowanie, symbole graficzne oraz kroje pisma typograficznego, z wyłączeniem programów komputerowych. Za wytwór uważa się także: przedmiot składający się z wielu wymienialnych części składowych umożliwiających jego rozłożenie i ponowne złożenie (wytwór złożony); część składową, jeżeli po jej włączeniu do wytworu złożonego pozostaje widoczna w trakcie jego zwykłego używania, przez które rozumie się każde używanie, z wyłączeniem konserwacji, obsługi lub naprawy; część składową, jeżeli może być przedmiotem samodzielnego obrotu. W przypadku wzoru stosowanego lub zawartego w części składowej wytworu złożonego, w rozumieniu ust. 3 pkt 1, ocena nowości i indywidualnego charakteru dotyczy tylko jego widocznych cech”.

Z kolei zgodnie z art. 107 ust. 1 pkt 1 PWP prawo z rejestracji wzoru przemysłowego nie obejmuje cech wytworu wynikających wyłącznie z jego funkcji technicznej. Niniejszy przepis jest odpowiednikiem art. 7 ust. 1 Dyrektywy 98/71/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 13 października 1998 r. w sprawie prawnej ochrony wzorów, który stanowi, że prawo z rejestracji wzoru nie obejmuje cech wyglądu produktu wynikających wyłącznie z jego funkcji technicznej. Zdaniem sądu, cechy wzoru, które są konsekwencją spełnianej funkcji technicznej nie podlegają więc ochronie.

Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy, sąd wskazał, iż Urząd Patentowy RP prawidłowo ustalił, że objęte ochroną w spornym wzorze fig. 1 - 10 spełniają wyłącznie funkcję techniczną, której celem jest zapewnienie pewnego połączenia łodygi z drutu z kwiatem, przy czym wielość owych kształtów wynika z technologii ich produkcji. Tym samym art. 107 ust. 1 pkt 1 PWP jest przeszkodą do udzielenia ochrony na sporny wzór przemysłowy.

Odnosząc się zaś do stanowiska organu w przedmiocie wymogów z art. 102 ust. 3 pkt 2 PWP sąd wskazał, iż jest to argumentacja błędną. Urząd Patentowy RP wskazał bowiem, iż "drut z wyprofilowaną końcówką jest wprowadzany do obrotu jako półprodukt służący do produkcji sztucznych kwiatów, wiązanek i wieńców. Po połączeniu drutu z kwiatem, końcówka staje się niewidoczna zarówno dla wytwórcy sztucznych kwiatów, jak też dla ich nabywcy. Objęte ochroną kształty końcówek profilowanego drutu pozostają więc niewidoczne w trakcie zwykłego użytkowania produktu złożonego". Organ pominął przy tym brzmienie ust. 3 powyższego przepisu, zgodnie z którym za wytwór uważa się także część składową jeżeli może być przedmiotem samodzielnego obrotu. Wobec powyższego art. 102 ust. 3 pkt 2 PWP nie może stanowić podstawy do unieważnienia spornego wzoru. W pozostałym zaś zakresie sąd zgodził się z uzasadnieniem Urzędu Patentowego RP.

Mając na względzie powyższe WSA w Warszawie wyrokiem z dnia 15 stycznia 2008 roku (sygn. akt VI SA/Wa 2029/07) oddalił skargę uprawnionego.

Czytaj dalej...

Podważenie prawa do wzoru wspólnotowego w tracie postępowania o naruszenie praw

Sąd Okręgowy w Warszawie w sprawie o sygn. akt XXII GWwp 5/15 zajmował się kwestią ochrony prawa ochronnego na wzór przemysłowy, który został zarejestrowany wyłącznie na podstawie szkiców i fotografii. Dodatkowo, w sprawie o naruszenie praw do wzoru przemysłowego została podniesiona kwestia obrony pozwanego.

Istotą sprawy było wytoczenie przez stronę powodową L. Ś. pozwu przeciwko S. G. pozwu o ochronę wzoru wspólnotowego, który przedstawiał łóżko tapicerowane. W pozwie powódka wniosła o zaniechanie naruszeń prawa ochronnego na sporny wzór poprzez zakazanie pozwanemu wytwarzania, oferowania, reklamowania, wprowadzania do obrotu a także eksportu bądź używania produktu w postaci łóżka tapicerowanego, w którym ten wzór jest zawarty bądź zastosowany, a także składowania takiego produktu w tych celach. Ponadto, powódka wniosła o o nakazanie pozwanemu wydania powódce bezprawnie uzyskanych w wyniku jego działań korzyści w kwocie 1.750 zł, polegających na używaniu zarejestrowanego na rzecz powódki wzoru przemysłowego oraz zobowiązanie pozwanego do umieszczenia na jego koszt i na jego stronie internetowej.

W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa z uwagi na fakt, iż sam produkcję łóżka w oparciu o sporny wzór rozpoczął jesienią 2014 roku, na podstawie autorskiego projektu P. G., przy czym dotychczas wyprodukował jedynie 4 egzemplarze, z których właśnie jeden został zakupiony przez powódkę, a trzy pozostałe nadal pozostają się w jego ofercie handlowej. Ponadto, zdaniem pozwanego jego łóżka różnią się od spornego wzoru w wielu elementach, widocznych dla każdego zorientowanego użytkownika.

Wyrokiem z 15 maja 2015 roku, Sąd Okręgowy w Warszawie w znacznej części uwzględnił powództwo i nakazał pozwanemu zaniechanie wytwarzania, oferowania, reklamowania, wprowadzania do obrotu, eksportu lub używania produktu w postaci łóżek, opisanych w pozwie, ponadto nakazał pozwanemu wydanie L. Ś. bezpodstawnie uzyskanych korzyści w wysokości 1.500 zł oraz umieszczenie na jego stronie internetowej, wykorzystywanej w prowadzonej działalności gospodarczej, na okres trzech miesięcy, w wymiarze co najmniej 1/3 strony, ogłoszenia ukazującego się bezpośrednio po otwarciu strony. W pozostałym zakresie powództwo zostało oddalone.

W uzasadnieniu sąd wskazał, iż na podstawie art. 19 ust. 1 rozporządzenia nr 6/2002 w sprawie wzorów wspólnotowych zarejestrowany wzór wspólnotowy przyznaje jego właścicielowi wyłączne prawo do jego używania i zakazywania osobom trzecim jego używania, które nie mają jego zgody, co zostało skutecznie podniesione w niniejszej sprawie. Dodatkowo, zgodnie z art. 10 rozporządzenia zakres ochrony przyznany na zasadach wzoru wspólnotowego obejmuje każdy wzór, który nie wywołuje u poinformowanego użytkownika innego ogólnego wrażenia. Sąd zwrócił przy tym uwagę, iż detale nieistotne nie wywołują wpływu na ogólne postrzeganie danego wzoru - produktu/towaru, z kolei zorientowany użytkownik zawsze zwraca uwagę na cechy dla niego istotne, które są widoczne podczas normalnego używania danego towaru. Porównując sporny wzór z łóżkiem produkowanym przez pozwanego stwierdzić należy, iż oba łóżka nie różnią się znacznie od siebie zarówno kształtem, jak i innymi elementami, przy czym różnice pomiędzy nimi są tak małe i nieistotne, że bez dokładnego porównania i oględzin nie można ich dostrzec. Tym samym łóżko pozwanego nie posiada jakichkolwiek cech, które pozwoliłyby na stwierdzenie, że posiada ono indywidualny charakter i wywiera odmienne ogólne wrażenie. Zdaniem sądu w owej sprawie nie ma znaczenia fakt, iż powódka korzystała z ogólnie dostępnych wzorów i projektów, na które powoływał się pozwany, bowiem w przypadku zgłoszenia wzoru przemysłowego, którego przedmiotem są meble - prawa z rejestracji uzyskuje się w bardzo prosty sposób, który nie uwzględnia oględzin produktu. Na zakończenie sąd stwierdził, iż okoliczność, że sporny wzór jest oparty na innym, znanym wcześniej rozwiązaniu jest nieistotna, bowiem ważność wzoru wspólnotowego może zostać zakwestionowana jedynie w drodze powództwa wzajemnego o unieważnienie, a czego to pozwany zaniechał.

Od powyższego wyroku w drodze apelacji odwołał się pozwany, jednak Sąd Apelacyjny w Warszawie podtrzymał orzeczenie wydane przez sąd I instancji.

Powyższa sprawa jednoznacznie pokazuje, że nawet posiadając mocne karty – trzeba umieć je wykorzystać w umiejętny sposób. Pozwany pomimo możliwości unieważnienia spornego wzoru w toku postępowania o unieważnienie lub w drodze pozwu wzajemnego w toczącym się postępowaniu – całkowicie zaniechał z przysługujących mu możliwości i poniósł negatywne skutki swoich zaniechań.

Czytaj dalej...

Porównanie wzorów przemysłowych

Decyzją ze stycznia 2013 roku Urząd Patentowy RP udzielił na rzecz uprawnionego R. Ż. prawa ochronne na wzór przemysłowy z datą pierwszeństwa od 20 października 2012 roku.

W październiku tego samego roku skarżąca H. B. wniosła sprzeciw od powyższej decyzji zarzucając jej, iż sporny wzór w dniu zgłoszenia nie spełniał cechy nowości. Skarżąca podniosła, że w dniu 6 września 2012 roku, tj. przed uprawnioną złożyła w Urzędzie zgłoszenie patentowe "Zestaw dwu ochronnych nasadek na puszki". Ponadto, sporny wzór był publicznie udostępniony na wystawie w Warszawie w dniach 12-13 września 2012 roku, na której przedstawiono także zgłoszenie skarżącej.

Decyzją z sierpnia 2014 roku Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw. W uzasadnieniu wskazano, iż rozszerzenie sprzeciwu o przepis art. 117 ust. 2 ustawy Prawo własności przemysłowej w trakcie postępowania jest niedopuszczalne. Ponadto, odnosząc się do cechy nowości, organ wskazał, iż nawet w przypadku publicznego wystawienia rozwiązania skarżącej na wystawie w Warszawie - sporny wzór spełnia cechę nowości z uwagi na rożnice w wyglądzie pomiędzy rozwiązaniami stron. Zdaniem Urzędu Patentowego różnice te nie mogą zostać zakwalifikowane jako nieistotne, a tym samym sporne wzory nie są identyczne.

Skarżąca nie zgadzając się z decyzją Urzędu Patentowego RP wniosła skargę do WSA w Warszawie zarzucając jej naruszenie art. 7, art. 75, art. 77, art. 107 § 1 i 3 KPA. W rezultacie skarżąca wnosiła do uchylenie zaskarżonej decyzji.

Wyrokiem z 11 marca 2015 roku sąd oddalił skargę skarżącej w pełni zgadzając się z argumentacją organu.

Skarżąca nie dając za wygraną zaskarżyła powyższy wyrok skargą kasacyjną do NSA zarzucając mu naruszenie art. 174 pkt 2 w związku z naruszeniem art. 145 § 1 pkt 1c PostAdmU (Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi) przez nierozpoznanie wszystkich argumentów skarżącej, co miało istotny wpływ na wynik sprawy, oraz naruszenie art. 141 § 4 PostAdmU, polegające na braku odzwierciedlenia zarzutów skargi w uzasadnieniu wyroku, 2) naruszenie art. 174 pkt 1 PostAdmU w związku z naruszeniem art. 103 ust. 1 przez niewłaściwą wykładnię tego przepisu i brak jego powiązania z art. 108 ust. 3 PWP poprzez nieuwzględnienie jego treści.

Uprawniony w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie.

Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając skargę wskazał, iż w skardze brak jest jakiegokolwiek uzasadnienia zarzutu naruszenia prawa procesowego, bowiem wszelkie uzasadnienie odnosi się do naruszenia prawa materialnego. Ponadto, zdaniem NSA z zawartego w art. 103 ust. 1 ustawy z 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1410 ze zm.) sformułowania, że wzór należy uznać za identyczny także wtedy, gdy różni się od wcześniej udostępnionego jedynie "nieistotnymi szczegółami" w żadnej mierze nie wynika, iż tylko w razie różnic dotyczących istotnych cech należy stwierdzić brak identyczności. Przeciwnie, w porównaniu ważne są wszystkie cechy, a tylko nieistotne szczegóły nie odgrywają roli. Organ, uznając, iż określony wzór jest identyczny z wzorem przeciwstawionym, powinien wykazać tę identyczność, a więc porównać krok po kroku wzory zestawiane, a w wypadku stwierdzenia zaistnienia jakichś różnic ocenić, czy różnice te są istotne, i uzasadnić, dlaczego uznaje je jedynie za nieistotne szczegóły.

Podsumowując, NSA stwierdził, iż Urząd Patentowy RP przeprowadził w sposób wnikliwy porównanie spornych rozwiązań, wskazał różnice występujące pomiędzy spornym nimi oraz wyjaśnił dlaczego owych różnic nie można uznać za nieistotne. Sąd podobnie jak WSA, uznał przeprowadzone porównanie i jego rezultat za prawidłowe. Tym samym, wyrokiem z dnia 4 kwietnia 2017 roku (II GSK 2145/15) Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę.

Czytaj dalej...

Zgłoszenie odmian wzoru przemysłowego

Ciekawym zagadnieniem związanym z rejestracją kilku odmian wzoru przemysłowego zajmował się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w sprawie o sygn. akt 6 II SA 4588/03.

Cała sprawa zaczęła się w dniu 19 stycznia 1999 roku, kiedy to Zbigniew C. i Marek C. prowadzący działalność gospodarczą pod firmą Zakład Produkcyjno - Handlowo - Usługowy Wyrobów Ciastkarskich "D." s.c. zgłosili w Urzędzie Patentowym RP wówczas wzoru zdobniczego "Ciastko w polewie czekoladowej". Aktualnie zgłoszony projekt ma postać wzoru przemysłowego.

Postanowieniem z dnia 16 grudnia 2002 roku organ wezwał zgłaszających do złożenia oddzielnych 7 zgłoszeń oraz opłaty jednorazowej za każde z nich. W uzasadnieniu wskazano, iż każde z siedmiu zgłoszonych ciastek przejawia inną postać, która określana jest przede wszystkim przez kształt ciastka, tj jego kontur. Tym samym, każde z ciastek postrzegane jest jako oddzielny wzór, niezależny od pozostałych.

Niejako w odpowiedzi Zbigniew C. i Marek C. wnieśli o ponowne rozpatrzenie sprawy przy czym domagali się uchylenia w/w postanowienia z uwagi na fakt, iż wszystkie odmiany zgłoszonego ciastka spełniają wymóg jednolitości w myśl art. 108 ust. 4 ustawy Prawo własności przemysłowej. Zgłaszający powołali się przy tym na literaturę, z której wynika, iż „jedno zgłoszenie wzoru przemysłowego może obejmować do dziesięciu odmian charakteryzujących się pewnymi cechami wspólnymi, np. wspólnym ornamentem na różnych postaciach wytworu, bądź różnym ornamentem na wytworach o jednakowym kształcie zewnętrznym, itp. Prawo własności przemysłowej” (Komentarz pod red. Zenobiusza Miklasińskiego, Departament Wydawnictw UP PR, Warszawa 2001, str. 154). Wobec powyższego stanowiska, zgłoszone ciastka mają taką samą fakturę, należą do przedmiotów tego samego typu, a jedyną różnicą pomiędzy nimi - są kontury.

Postanowieniem z dnia 28 października 2003 roku Urząd Patentowy RP Izba Odwoławcza utrzymała w mocy zaskarżone postanowienie. Zdaniem organu postanowienie Urzędu Patentowego RP było zasadne bowiem wszelkie odmiany zgłoszonych ciastek nie spełniają wymogu jednolitości z uwagi na fakt, iż podstawową cechą zgłaszanych ciastek są ich kształty, co znajduje wyraz w tym, że każde ciastko objęte zgłoszeniem ma inną postać, inny kształt, a owe kształty różnią się od siebie w sposób znaczny. Organ zauważył przy tym, że ciastka nie stanowią kompletu wytworu, który z kolei może być zgłoszony jako całość.

Zgłaszający nie zgadzając się z w/w postanowieniem - zaskarżyli je do Naczelnego Sądu Administracyjnego domagając się uchylenia zaskarżonego postanowienia zarzucając mu naruszenia art. 108 ust. 4 ustawy Prawo własności przemysłowej, z uwagi na fakt, że zgłoszony wzór we wszystkich postaciach spełnia cechy jednolitości. Zdaniem skarżących Urząd Patentowy RP nie zbadał i nie rozważył, czy zgłoszone do ochrony ciastka stanowią "odrębne postacie wytworu".

Organ w odpowiedzi na skargę powołał się na uzasadnienie zaskarżonego i wnosił o oddalenie skargi.

Z uwagi na wprowadzenie do porządku prawnego ustawy Prawo o ustroju sądów administracyjnych i ustawę - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, sprawa trafiła do rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

Sąd rozpoznając sprawę podzielił dotychczasowe stanowisko Urzędu Patentowego RP. Zdaniem WSA jednym zgłoszeniem wzoru przemysłowego mogą być objęte odrębne postacie wytworu mające wspólne cechy istotne (odmiany wzoru przemysłowego). Ponadto, jeżeli odmienna jest postać i kształt każdego z ciastek różniące je zasadniczo między sobą, zatem nie można twierdzić, że odrębne postacie tego wytworu posiadają wspólne cechy istotne. Zdaniem sądu w części poznamiennej zgłoszenia skarżący nie wskazali żadnych cech istotnych odrębnej postaci, np. faktury ciastek, co tylko potwierdza dotychczasowe stanowisko organu.

Tym samym wyrokiem z dnia 24 listopada 2004 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę.

Czytaj dalej...

Ochrona wyglądu mebli

Ciekawą sprawą w kontekście ochrony wyglądu mebli, a dokładniej fotela audytoryjnego zajmował się Sąd Okręgowy w Bydgoszczy.

Spór powstał pomiędzy producentami mebli w momencie, gdy pozwany w czasie przetargu zaproponował model fotela audytoryjnego, który z kolei stanowił wierną kopię fotela oferowany w sprzedaży przez powoda. Owa sytuacja doprowadziła do wniesienia powództwa, przy czym jako podstawa dochodzonych roszczeń zostały wskazane nie tylko przepisy ustawy prawa własności przemysłowej, ale także przepisy ustawy Prawo autorskie i prawa pokrewne oraz ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. W związku z tym powód poza zakazaniem naruszeń zażądał od pozwanego: nakazania wycofania fotela, w którym zastosowano bezprawne naśladownictwo, z obrotu; nakazania zniszczenia wszelkich materiałów reklamowych dotyczących mebla; nakazania pozwanemu opublikowania na jego koszt zapadłego w sprawie orzeczenia w dzienniku o zasięgu ogólnokrajowym oraz opublikowania oświadczenia oznaczonej treści.

Sąd rozpoznający sprawę w pełni zgodził się ze stanowiskiem powoda i stwierdził, że skoro meble oferowane przez pozwanego w ramach prowadzonej działalności są identyczne z tymi, które w swojej ofercie posiada powód, to w sprawie niewątpliwie zachodzi naśladownictwo, co stanowi ewidentne naruszenie przepisów prawa własności przemysłowej. Sąd wskazał również, iż nieznaczne modyfikacje mebli nie mają w tym zakresie znaczenia dla ostatecznych wniosków. Zdaniem Sądu Okręgowego w Bydgoszczy zachowanie pozwanego stanowiło także naruszenie praw autorskich powoda oraz czyn nieuczciwej konkurencji. Skoro pozwany wiedząc, iż powodowi przysługuje prawo ochronne na wzór przemysłowy oraz na konkretną nazwą, którą oznaczone były oferowane przez niego produkty - mimo to oferował tożsame produkty z lekko zmodyfikowaną nazwą pod swoim szyldem, dopuścił się naruszenia dobrych obyczajów w prowadzeniu działalności gospodarczej, czego efektem było wprowadzenie w błąd klientów zarówno co do oznaczenia samych towarów, jak również do oznaczenia ich producenta. Na zakończenie Sąd zaznaczył, iż obowiązujące prawo w żadnym wypadku nie ogranicza możliwości stron do łączenia roszczeń z tytułu ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, prawa własności przemysłowej oraz prawa autorskiego. Tym samym powód mógł dochodzić swoich praw nie tylko na podstawie jednej, dowolnie wybranej ustawy ale łącznie na podstawie wszystkich z nich.

Wobec powyższego Sąd Okręgowy w Bydgoszczy w wyroku z dnia 1 października 2010 roku (VIII GC 102/09) potwierdził okoliczność, iż wzór mebla podlega ochronie prawnej i to na podstawie trzech różnych aktów prawnych: ustawy - Prawo własności przemysłowej, ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji i tym samym uwzględnił wszystkie roszczenia powoda.

Czytaj dalej...

Zorientowany użytkownik w postępowaniu zabezpieczającym

W 2012 roku uprawniony J.S. toczył spór z  obowiązaną spółką z o.o., przy czym na początku postępowania do Sądu Okręgowego w Poznaniu wpłynął wniosek o zabezpieczenie poprzez zakazanie obowiązanej spółce korzystania w sposób zawodowy i zarobkowy z tkanin tapicerskich oznaczonych konkretnym słowem i zajęcie tych tkanin.

Sąd rozpoznając wniosek, oddalił go postanowieniem z dnia z dnia 26 lipca 2012 roku wskazując, iż roszczenie wnioskodawcy w niniejszej sprawie nie zostało uprawdopodobnione. Ponadto, zdaniem sądu – sąd nie posiada cech zorientowanego użytkownika, a tym samym nie może dokonać oceny ogólnego wrażenia wywołanego przez sporny wzór przemysłowy.

Nie zgadzając się z powyższym postanowieniem, J.S. zaskarżył je zażaleniem do Sądu Apelacyjnego w Poznaniu. Uprawniony zarzucił naruszenie art. 7301 § 1 KPC poprzez jego niezastosowanie pomimo uprawdopodobnienia naruszenia przysługującego mu wyłącznego prawa ochronnego na wzór przemysłowy, art. 233 KPC poprzez niewszechstronne rozpatrzenie materiału dowodowego, co w efekcie doprowadziło do błędnego przekonania, że roszczenie wnioskodawcy nie zostało uprawdopodobnione, co z kolei skutkowało niedokonaniem oceny ogólnego wrażenia jakie wywołują porównywane wzory przemysłowe. Nadto, uprawniony zarzucił naruszenie art. 104 i 105 ust. 3 i 4 ustawy Prawo własności przemysłowej poprzez ich błędną wykładnię, zakładającą że sąd, nie posiadając przymiotu zorientowanego użytkownika, nie jest kompetentny do oceny ogólnego wrażenia wywoływanego przez wzory przemysłowe. Wobec powyższego J.S. wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia i uwzględnienie wniosku o zabezpieczenie.

W odpowiedzi na zażalenie obowiązana spółka wniosła o jego oddalenie i zasądzenie od uprawnionego kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny rozpoznający zażalenie uprawnionego wskazał, iż twierdzenie jakoby wskazywane we wniosku tkaniny, które zostały wprowadzone do obrotu przez pozwaną spółkę z punktu widzenia „zorientowanego użytkownika”, który oceny dokonuje na podstawie „ogólnego wrażenia” są identyczne jak tkaniny będące przedmiotem spornego wzoru - to za mało aby uznać, że taka sytuacja rzeczywiście ma miejsce. Zdaniem sądu zgodzić się należy, że stanowiskiem sądu I instancji, iż pojęcie „zorientowanego użytkownika”, którym operują przepisy art. 104 i 105 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej, oznacza osobę, która stale używa danego towaru i w związku z tym ma pewną wiedzę na temat tego rodzaju wzorów. Może nim być bardzo uważny konsument, który wie czego szuka i zwraca uwagę na wszystkie widoczne elementy. Oczywiście pojęcie to jest pewnym tworem normatywnym - ale o określonych cechach, stąd ocena podobieństwa produktów przez pryzmat „ogólnego wrażenia” musi odbyć się z wykorzystaniem czynnika w pewnym stopniu fachowego. Tym samym, z uwagi na fakt, iż sąd I instancji nie posiada przymiotu „zorientowanego użytkownika” - sąd nie mógł uprawdopodobnionego charakteru roszczenia wywodzić z dokonanej własnej oceny spornych produktów oraz ogólnego wrażenia jakie sprawiają. Podkreślić należy, iż tkaniny obiciowe są specyficznym produktem, bowiem niemal wszystkie z nich są do siebie podobne w jakimś stopniu, a w celu ich odróżnienia wymagana jest specjalistyczna wiedza i szczegółowe badania pozwalające na wskazanie stosownych różnic. Wobec powyższego oparcie decyzji wyłącznie na ocenie osób nie posiadających takiej wiedzy mogłoby doprowadzić do wydania postanowienia, które spowodowałoby nieodwracalne skutki dla obowiązanej spółki.

Tym samym, sąd wskazał, iż Sąd Okręgowy w Poznaniu nie tyle uchylił się od oceny spornych produktów, lecz uznał roszczenie za niepoparte żadnym specjalistycznym dowodem - a tym samym za nieuprawdopodobnione. W tym miejscu sądu odwołał się do postanowienia Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 16 września 2009 roku (I ACZ 739/09), gdzie stwierdzono, iż "rzeczą uprawnionego było uwiarygodnienie roszczenia chociażby za pomocą opinii prywatnych, które choć mają tylko moc dokumentu prywatnego, to w postępowaniu zabezpieczającym stanowią środek uprawdopodobnienia roszczeń".

Mając na względzie powyższe, jak również zgromadzony w sprawie materiał dowodowy Sąd Apelacyjny w Poznaniu, postanowieniem z dnia 14 września 2012 roku (I ACz 1561/12) oddalił zażalenie uprawnionego i zasądził od niego na rzecz obowiązanego koszty zastępstwa procesowego w postępowaniu.

Czytaj dalej...

Sporne baterie

Prawo własności intelektualnej niejednokrotnie udowodniło, że swoim zakresem obejmuje szereg różnego rodzaju przedmiotów, w tym opakowań. Bohaterem opisywanego dzisiaj wyroku jest opakowanie baterii.
W styczniu 2011 roku Urząd Patentowy RP udzielił na rzecz G. P. i W. P. prawa z rejestracji wzoru przemysłowego pt. "Opakowanie na baterie", którego przedmiotem było opakowanie na baterie przeznaczone do konfekcjonowania baterii okrągłych.

W marcu 2012 roku M. Sp. z o. o. wniosła sprzeciw od powyższej decyzji organu zarzucając spornemu wzorowi brak cechy nowości i indywidualnego charakteru w dacie jego zgłoszenia, bowiem już w 2008 roku na rzecz sprzeciwiającej się spółki zarejestrowany był tożsamy wzór, co zostało potwierdzone ustaleniami Prokuratury Rejonowej oraz opinią biegłego stwierdzającą, iż sporny wzór stanowi plagiat.

W odpowiedzi na sprzeciw uprawnieni uznali sprzeciw za bezzasadny.

W lipcu 2013 roku Urząd Patentowy unieważnił sporny wzór przemysłowy powołując się na argumentacją zawartą w sprzeciwie spółki. Ponadto, zdaniem organu oba wzory obejmują opakowania pozwalające na przechowywanie w nich baterii określanych jako grube i cienkie paluszki, tj. AA i AAA. Odnosząc się zaś do zakresu swobody twórczej Urząd Patentowy RP wskazał, iż przy produkcji opakowań baterii zakres ten jest duży, z kolei zorientowanym użytkownikiem w tym wypadku poza dystrybutorami baterii są także w pewnej części konsumenci, którzy wykorzystują tego rodzaju opakowania do przechowywania i pakowania baterii. Tym samym ogólne wrażenie pomiędzy spornymi wzorami nie różni się z uwagi na niewielkie różnice i liczne podobieństwa.

Z decyzją organu nie zgodzili się uprawnieni, którzy wnieśli skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wskazując m.in., iż zorientowanym użytkownikiem jest wyłącznie dystrybutor baterii.

WSA oddalił skargę w pełni popierając przy tym argumentację Urzędu Patentowego RP. Ponadto, sąd wskazał, iż kluczową kwestią było ustalenie kim jest zorientowany użytkownik, bowiem opakowania na baterie na rynku występują masowo. W tym zakresie sąd powielił stanowisko organu, iż  zorientowanym użytkownikiem w tym wypadku poza dystrybutorami baterii są także nabywcy baterii. Wobec tego sporny wzór nie posiadał indywidualnego charakteru.

Skarżący G. P. i W. P. nie dając za wygraną wystąpili do NSA ze skargą kasacyjną, w której wyrokowi WSA zarzucili naruszenie przepisów postępowania oraz przepisów prawa materialnego. Główny zarzut odnosił się do nieprawidłowej interpretacji pojęcia zorientowanego użytkownika, bowiem wyłącznie dystrybutor baterii może ocenić opakowanie na baterie - sporne i przeciwstawne. Zdaniem skarżących konsument nie zwraca uwagi na opakowanie ale na markę baterii.

Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając skargę wskazał, iż w przedmiocie wadliwego ustalenia przez WSA stanu faktycznego skarżący nie wskazali w ogóle jakie dowody nie zostały zgromadzone, ani jakie  dowody oceniono nieprawidłowo. Idąc dalej NSA wskazał, iż sąd I instancji w sposób kompleksowy ocenił zaskarżoną pierwotnie decyzję i rozważył wszystkie mające znaczenie dla wyniku sprawy kwestie. Na szczególną uwagę zasługuje tu dokładne zbadanie przez sąd wzorca zorientowanego użytkownika, co ma istotne znacznie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Idąc dalej, NSA wskazał, iż zorientowanym użytkownikiem wytworzonych według obu wzorów opakowań na baterie są zarówno dystrybutorzy, do których opakowania trafiają, jak też konsumenci nabywający baterie, dla których opakowanie ze względu m.in. na konieczność przechowywania ma znaczenie. Ponadto, nie można zgodzić się ze stanowiskiem skarżących, bowiem nie można odmówić nabywającym baterie w opakowaniach i przechowującym te opakowania klientom przymiotu osób dobrze poinformowanych i mających rozeznanie co do przedmiotu zakupu, którego nie stanowią baterie, lecz opakowanie baterii. Także zgodzić się należy z wyrokiem sądu I instancji, który wskazał, iż pomiędzy zestawianymi wzorami brak było większych różnic. Tym samym sporny wzór nie wykazywał się indywidualnym charakterem, a w sprawie nie zostały naruszone przepisy postępowania administracyjne. Wobec powyższego, wyrokiem z dnia z dnia 31 maja 2016 roku (II GSK 2858/14) Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę kasacyjną.

Czytaj dalej...

Yeti nie do rejestracji

Polski rusznikarz Ryszard Tobys znany jest z powiększenia Remingtona 1858, który został wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa, jak również odtworzenia przedwojennego karabinu Maroszka pochodzącego z Polski.

Jednak zdaniem rusznikarza w jego zbiorze brakowało legendy broni jaką jest pistolet VIS w kalibrze 11.43, którego produkcja zakończyła się na dwóch egzemplarzach, które zostały wysłane do Ameryki Południowej i nigdy stamtąd nie powróciły. To właśnie owe okoliczności zainspirowały Ryszarda Tobysa do rekonstrukcji VISa.

Z uwagi na brak stosownej dokumentacji technicznej, podstawą rekonstrukcji był seryjny pistolet 9 mm. Po zbadaniu wszelkich obciążeń, materiałów i konstrukcji w swoim przydomowym warsztacie polski rusznikarz stworzył dwa egzemplarze pistoletu VIS, które na cześć legendarnego stwora nazwał VIS-Yeti. Wszystko dlatego, że potwór podobnie jak pistolet - był, ale nikt go nigdy nie widział. Warto w tym miejscu wskazać, iż autor w swojej pracy nie odwzorował idealnie pierwowzoru, jednak zachował on zastrzeżoną nazwę VIS oraz numer przedwojennego patentu. Ponadto, na pistolecie zostały umieszczone inicjały autora – RT.  Autorskie modele pan Ryszard zaprezentował na poznańskiej imprezie "VIS-owisko".

Swój projekt Ryszard Tobys zgłosił do Urzędu Patentowego RP i zarejestrował jako wzór przemysłowy. W tym samym czasie Fabryka Broni w Radomiu zgłosiła się do rusznikarza z propozycją współpracy w zakresie seryjnej produkcji modelu VIS. Haczyk w tym, że cała produkcja miałaby się odbywać pod szyldem fabryki, a następnie broń byłaby wysłana do USA na targi broni - również pod szyldem fabryki. Pan Ryszard nie zgodził się jednak na taką propozycję, bowiem na swoją markę RT pracował około trzydziestu lat, a warunki współpracy tego nie uwzględniały.

Po odmowie współpracy Ryszard Tobys otrzymał z Urzędu Patentowego RP decyzję o unieważnieniu prawa rejestracji wzoru przemysłowego pt. pistolet. Jak się okazało, zdaniem wnoszącej sprzeciw Fabryki Broni w Radomiu pistolet VIS-Yeti nie posiada indywidualnego charakteru oraz cechy nowości, które to są niezbędne do rejestracji wzoru przemysłowego. Zdaniem fabryki broń została już ujawniona jako 1935 VIS. Ponadto, fabryce przysługuje prawo ochronne na znak towarowy VIS, które także zostało naruszone przez rusznikarza przy stworzonych pistoletach. Z uwagi na te okoliczności Urząd Patentowy RP uznał sprzeciw Fabryki Broni w Radomiu i unieważnił prawo z rejestracji wzoru.

W rezultacie ani Ryszard Tobys ani nikt inny nie może zastrzec spornego wzoru przedstawiającego legendarnego pistoletu VIS, a jedynie produkować go bez jakiegokolwiek monopolu w tym zakresie. Warto wspomnieć, iż niedługo pod powyższych zdarzeniach Fabryka Broni w Radomiu wyprodukowała serię pamiątkowych pistoletów VIS w kalibrze 9 mm.

Czytaj dalej...

Innowacyjna dziecięca kurtka prosto z Polski

Karolina Jędrasiak przebywając na urlopie macierzyńskim założyła własną markę z odzieżą dziecięcą - Miapka Design. Głównym powodem założenia działalności był powrót do pracy i łączenie kariery zawodowej z wychowywaniem dziecka. W efekcie, poza nową marką powstała innowacyjna kurtka dziecięca będąca połączeniem tradycyjnej kurtki z body.

Warto zauważyć, iż twórczyni innowacyjnej kurtki przed narodzinami dziecka przez 5 lat pracowała w korporacji w dziale marketingu w branży beauty. Poza urlopem macierzyńskim i koniecznością wychowywania dziecka do założenia własnej marki odzieżowej panią Karolinę zainspirowało odwieczne zainteresowanie branżą odzieżową oraz posiadane doświadczenie w promocji produktów.

Źródło: https://miapka.pl/Sam pomysł na stworzenie kurtki zrodził się z problemu z jakim spotykają się wszyscy rodzice przed wyjściem z dzieckiem na spacer. Otóż po nałożeniu tradycyjnej kurtki dzieci zazwyczaj po kilku minutach spaceru lub zabawy mają odkryte plecy, co z kolei negatywnie wpływa na ich zdrowie. Właśnie podczas szukania rozwiązania tego problemu Karolina Jędrasiak wymyśliła połączenie kurtki z body. W efekcie dziecko nie ma odsłoniętych pleców, niezależnie od tego w jakiej pozycji się znajduje, jak również bez względu na to jaką aktywność ruchową wykonuje w danym momencie. Innowacyjna kurtka w żaden sposób nie ogranicza ruchów dziecka, co w pełni pozwala im korzystać i cieszyć się z okresu dzieciństwa. Takie rozwiązanie pozwala w zależności od pory roku zrezygnować z ciężkich i niewygodnych kombinezonów, które znacznie ograniczają ruch dzieci, a dodatkowo stresują rodziców podczas nakładania ich dzieciom. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, iż w innowacyjnej kurtce zarówno rękawy, jak i "krok" są regulowane co powoduje, że pomimo tego, że dziecko rośnie - kurtka w dalszym ciągu jest użyteczna.

Aby chronić wymyślone przez siebie rozwiązanie Karolina Jędrasiak zarejestrowała w Urzędzie Patentowym RP wzór przemysłowy "kurteczka/bluza niemowlęca z elementem krocznym". Warto odnotować, iż samo zapięcie zastosowane w kroku nie stanowi innowacyjnego rozwiązania, jednak nikt wcześniej nie zastosował tego w kurtce dla dzieci.

Produkowania przez Miapka Design odzież dziecięca szyta jest przede wszystkim w polskich szwalniach, z kolei znaczna większość zamówień przychodzi z Polski, jednak z uwagi na rosnące zainteresowanie - realizacja zamówień odbywa się również do Niemiec, Irlandii, czy też Brazylii i Hiszpanii. Zdaniem pani Karoliny celem marki jest dalsza dystrybucja odzieży poza granicę Polski. Poza sprzedażą internetową ubrania Miapka Design można kupić we współpracujących sklepach stacjonarnych.

Jak wskazuje sama autorka innowacyjnego pomysłu - to właśnie zastrzeżenie prawa ochronnego na wzór przemysłowy pozwoliło jej osiągnąć przewagę na rynku wśród bardzo licznej konkurencji. Dzięki skutecznemu zabezpieczeniu swoich praw pomysł jest chroniony, unikalny, jak również uniemożliwia konkurencji kopiowanie pomysłu. Warto wskazać, iż doświadczenie w branży marketingu pozwoliło pani Karolinie na szybkie i skuteczne wypromowanie kurtki połączonej z body.

Fotografie: https://miapka.pl/

Czytaj dalej...

Negatywne skutki braku powództwa wzajemnego

Niejednokrotnie pomimo posiadania materiału dowodowego na poparcie swojego stanowisko może okazać się on bezużyteczny w związku z brakiem formalnym, którego nie można na późniejszym etapie sprawy konwalidować. W bolesny sposób przekonał się o tym przedsiębiorca branży obuwniczej.

Spór rozpoczął się w dniu 4 maja 2009 roku, kiedy to polska spółka wystąpiła do Sądu Okręgowego w Częstochowie z powództwem przeciwko przedsiębiorcy S.G. i zażądała m.in. nakazania zaniechania wytwarzania, reklamowania, wprowadzania do obrotu podsuwki i obcasów naśladujących produkty spółki, jak również nakazanie pozwanemu zniszczenia na jego koszt dotychczas wyprodukowanych wzorów naśladujących produkty spółki oraz rozmontowania urządzeń kopiujących zewnętrzną postać tych produktów i zniszczenia form produkcyjnych w tym zakresie. Ponadto, strona powodowa zażądała zasądzenia od pozwanego określonej sumy pieniężnej.

W kolejnym piśmie procesowym oraz na rozprawie powódka sprecyzowała żądania i domagała się nakazania pozwanemu zaniechania wytwarzania, oferowania, wprowadzania do obrotu, importu, eksportu, reklamy oraz składowania w celu oferowania wyrobów naśladujących produkty spółki według wzorów zarejestrowanych przez OHIM oraz zniszczenia na jego koszt, znajdujących się w jego siedzibie, magazynach oraz we wszystkich miejscach, które zostaną ustalone przez komornika w toku postępowania egzekucyjnego, wyrobów naśladujących produkty spółki, wytworzonych dotychczas według wzorów zarejestrowanych przez OHIM oraz rozmontowania urządzeń kopiujących zewnętrzną postać tych produktów i zniszczenia form produkcyjnych w tym zakresie. W uzasadnieniu swojego żądania strona powodowa wskazała, że spółka swoją działalność prowadzi w zakresie sprzedaży i produkcji elementów obuwia. Główny zarzut względem pozwanego dotyczył skopiowania przez niego zewnętrznych postaci zarejestrowanych na rzecz powódki wzorów przemysłowych (obcasy, podsuwki), które następnie pozwany reklamował i oferował do sprzedaży. Zdaniem spółki owe produkty są identyczne z tymi, które produkuje strona powodowa co powoduje, że potencjalni nabywcy nie odczuwają odmiennego ogólnego wrażenia pomiędzy produktami oferowanymi przez strony sporu.

W odpowiedzi na pozew S.G. wskazał, iż od 20 lat prowadzi działalność gospodarczą i to strona powodowa kopiuje oferowane przez niego rozwiązania. Wskazał on, iż wzór podsuwki został nabyty od włoskiego producenta w października 2008 roku, w związku z czym sporne wzory nie posiadają indywidualnego charakteru oraz cechy nowości. Wobec tego pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu.

Sprawa z uwagi na swoją materię została przekazana do Sądu Okręgowego w Warszawie XXII Wydziału Wspólnotowych Znaków Towarowych i Wzorów Przemysłowych.

Sąd Okręgowy rozpoznając sprawę wskazał, iż główne znaczenie dla rozstrzygnięcia sporu miało twierdzenie powódki, iż domaga się ona zakazania S. G. naruszania praw z rejestracji wzorów wspólnotowych i zwrotu bezpodstawnie uzyskanych korzyści. Zdaniem sądu takie twierdzenia podniesione już w pozwie umożliwiają pozwanemu podjęcie decyzji w przedmiocie wniesienia pozwu wzajemnego o unieważnienie spornych wzorów. Dzieje się tak z uwagi na fakt, iż w przypadku spraw o zakazanie naruszeń sąd ustala odmienne okoliczności, aniżeli przy sprawach o unieważnienie. Znajduje to wyraz w tym, że w pierwszej kolejności przeciwstawia się sporne wzory a następnie uznaje się, czy produkt pozwanego naśladuje "niewolniczo" produkt powódki. W związku z powyższym sąd oddalił wszelkie wnioski dowodowe pozwanego dotyczące podobieństwa spornych produktów, jak również dotyczące autorstwa spornych wzorów i ich publicznego ujawnienia. W przypadku braku pozwu wzajemnego o unieważnienie, sąd nie może rozstrzygać o braku nowości spornych wzorów, co ma z kolei znacznie dla unieważnienia danego wzoru.

Z uwagi na powyższe sąd stwierdził, iż powódka posiada skuteczne prawo ochronne na zarejestrowane przez siebie wzory przemysłowe, z kolei pozwany pomimo tego, że kwestionował indywidualny ich charakter oraz cechę nowości - nie wystąpił formalnie o ich unieważnienie. Tym samym pozwany nie obalił domniemania ważności zarejestrowanych w OHIM wspólnotowych wzorów przemysłowych, co prowadzi do tego, że powódka może skutecznie domagać się ochrony w przypadku naruszeń. Biorąc po uwagę fakt, iż pozwany nie kwestionował podobieństwa spornych wzorów - podnoszone dowody były pomocne do potwierdzenia zarzutów powoda. Tym samym, sporne wzory przemysłowe są niemal identyczne, praktycznie nie do odróżnienia. Wobec powyższego wyrokiem z dnia 21 czerwca 2010 roku (XXII GWwp 7/10) Sąd Okręgowy w Warszawie:

  • 1) zakazał pozwanemu wytwarzania, oferowania, reklamy, wprowadzania do obrotu oraz składowania w celu oferowania elementów obuwniczych, tj. obcasy i podsuwki naśladujących wzory powódki;
  • 2) nakazał pozwanemu wycofanie z obrotu, znajdujących się w jego posiadaniu wyrobów naśladujących te wzory;
  • 3) nakazał pozwanemu zniszczenie form produkcyjnych używanych do wytwarzania elementów obuwniczych naśladujących te wzory.

W pozostałej zaś części powództwo zostało oddalone a koszty postępowania zniesione pomiędzy stronami.

Czytaj dalej...

Podmiot właściwy do rozstrzygania żądania unieważnienia prawa z rejestracji

Ciekawą kwestią, tj. związaną z podmiotem właściwym do rozstrzygania żądania unieważnienia prawa z rejestracji zajmował się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

Wszystko zaczęło się od decyzji Urzędu Patentowego RP ze stycznia 2003 roku, kiedy to organ udzielił na rzecz polskiej spółki jawnej prawa ochronnego na wzór przemysłowy pt "Butelka z zakrętką".

W dniu 5 maja 2006 roku do Urzędu Patentowego RP ze strony firmy U. R. wpłynął wniosek o unieważnienie w/w wzoru przemysłowego. Wnioskodawca swój interes prawny uzasadniał tym, że na jego rzecz został zarejestrowany przestrzenny znak towarowy z datą pierwszeństwa od 28 stycznia 1999 roku, z kolei sporny wzór przemysłowy narusza przysługujące mu prawo. Ponadto, zdaniem firmy U. R. rejestracja spornego wzoru narusza dobre obyczaje co przejawia się tym, iż uprawniona spółka wykorzystała renomę znaku towarowego, na co przedłożył dowody w postaci materiałów reklamowych z daty wcześniejszej aniżeli data rejestracji wzoru przemysłowego. Tym samym sporny wzór w dacie zgłoszenia nie posiadał cechy nowości, jak również nie odznaczał się oryginalnym charakterem, bowiem zarówno przestrzenny znak, jak i sporny wzór są do siebie podobne. W tym wypadku wnioskodawca przedłożył dowody w postaci wydruków ze sklepów internetowych ukazujące różnego rodzaju butelki co wskazywać miało na duża swobodę twórczą przy ich projektowaniu.

W odpowiedzi na wniosek uprawniona spółka wskazała, iż przedstawione przez wnioskodawcę materiały nie mogą stanowić dowodów, bowiem część z nich została poświadczona za zgodność, z kolei część dotyczy jedynie nazwy znaku. Ponadto, po przeanalizowaniu znaku oraz spornego wzoru zdaniem spółki konstrukcja oraz wygląd zewnętrzny różnią się od siebie w sposób zasadniczy, w związku z czym podnoszone we wniosku argumenty są bezzasadne.

Decyzją z października 2007 roku Urząd Patentowy RP unieważnił sporny wzór przemysłowy. W uzasadnieniu wskazano, iż podstawę stanowi ustawa Prawo własności przemysłowej w pierwotnym brzmieniu, bowiem zgłoszenie spornego wzoru nastąpiło w kwietniu 2001 roku. Oceniając znak oraz wzór organ stwierdził, iż oba wytwory są podobne, bowiem posiadają tożsame cechy ich ukształtowania i wyglądu, co samo w sobie stanowi podstawę do unieważnienia spornego wzoru przemysłowego. Organ wskazał, iz sporny wzór nie różni się w sposób istotny od przestrzennego znaku towarowego, co oznacza iż pozbawiony jest indywidualnego charakteru. W odniesieniu zaś do braku cechy nowości Urząd Patentowy wskazał, iż wzór przemysłowy "Butelka z zakrętką" jest nowy, gdyż nie został od podany do wcześniejszej wiadomość iw taki sposób, aby było możliwe jego odtworzenie. Ponadto, wykorzystywanie spornego wzoru nie było sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdyż posiada on cechy czysto techniczne i nie posiada cech sprzecznych z dobrymi obyczajami.

Spółka jawna nie zgadzając się z wydaną decyzją, w skardze z października 2007 roku wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji. Podstawą żądania było m.in. naruszenie przepisów prawa materialnego i postępowania polegające na niewłaściwym zastosowaniu przepisów oraz błędnej ich wykładni, jak również niewłaściwą ocenę dowodów i przyjęcie błędnych ustaleń faktycznych. Ponadto, w uzasadnieniu wskazano, iż Urząd Patentowy RP uznał w sposób nieprawidłowy, że toczące się postępowanie dotyczyło sprawy naruszenia prawa do znaku towarowego, a nie unieważnienia prawa z rejestracji wzoru przemysłowego. Zdanie skarżącego owe postępowania różnią się znacznie od siebie na co wskazuje odmienny cel i metody, jak również instytucje uprawnione do dokonania oceny. Tym samym, wnioskodawca winien wykazać naruszenie prawa do przestrzennego znaku towarowego przez spółkę, jeżeli chce powoływać się na art. 117 ust. 2 ustawy Prawo własności przemysłowej jako podstawę unieważnienia.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpoznając skargę spółki wskazał, iż nie ma wątpliwości, iż wnioskodawca wystąpił z żądaniem unieważnienia prawa z rejestracji spornego wzoru przemysłowego udzielonego na rzecz uprawnionej spółki. Zdaniem sądu Urząd Patentowy RP jest właściwy do rozstrzygnięcia żądania unieważnienia prawa z rejestracji w każdym przypadku także na podstawie art. 117 ust. 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej. Zatem ustalenie, czy w sprawie zachodzi przesłanka uzasadniająca w świetle powołanego przepisu unieważnienie prawa, należy do wyłącznej właściwości Urzędu Patentowego RP działającego w trybie spornym.

Tym samym, błędne jest stanowisko skarżącej jakoby organ błędnie uznał, iż postępowanie dotyczy naruszenia prawa do znaku towarowego, bowiem już z samej treści zaskarżonej decyzji wynika, iż Urząd Patentowy RP rozpoznawał wniosek o unieważnienie spornego wzoru i rozstrzygał wyłącznie w tym zakresie. Sąd nie zgodził się także z zarzutem braku właściwości organu do orzekania o naruszeniach praw osobistych i majątkowych, gdyż w ugruntowanym i jednolitym orzecznictwie sądów nie występowały podnoszone przez skarżącą wątpliwości co do braku właściwości Urzędu Patentowego. Na zakończenie sąd wskazał, iż organ dokonał porównania spornego wzoru z przeciwstawnym znakiem towarowym, a nie przedstawionymi wyrobami dostępnymi na rynku jak to podnosi skarżąca. Także pozostałe zarzuty spółki okazały się nietrafne, w związku z czym wyrokiem z dnia 21 listopada 2008 roku (VI SA/Wa 710/08) Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę.

Czytaj dalej...

Kształt świątecznego zajączka (ochrona kształtu produktu)

Zazwyczaj mówiąc o ochronie kształtu danego produktu, czy to mebla, czy też chociażby bułki lub chleba, przywołujemy na myśl prawo z rejestracji wzoru przemysłowego. Należy jednak pamiętać, że często kształt można zastrzec także za pomocą przestrzennego znaku towarowego o czym będzie mowa poniżej.

Aktualnie, z uwagi na okres przedświąteczny w sklepach możemy znaleźć różnego rodzaju słodycze w kształcie czekoladowych jajek oraz królików. Właśnie z uwagi na świąteczny charakter najbliższych dni warto przybliżyć wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 24 maja 2012 roku w sprawie o sygn. akt C-98/11 P.

Firma Chocoladefabriken Lindt & Sprüngli AG w 2014 roku zgłosiła w EUIPO przestrzenny, wspólnotowy znak towarowy, który ukazywał zająca w pozłacanej folii z czerwoną wstążeczką z dzwonkiem na szyi. Towary, dla których miał zostać zarejestrowany trójwymiarowy znak obejmowały czekoladę oraz wyroby czekoladowe.

Podczas badania zgłoszenia firmy Lindt ekspert uznał, iż zgłoszony produkt nie posiada charakteru odróżniającego. Firma w odpowiedzi na argumenty eksperta załączyła dowody, z których wynikało, iż zgłaszany znak w wyniku używania na rynku uzyskał odróżniający charakter. Ekspert EUIPO uznał, iż przedstawione dowody nie są wystarczające, bowiem odnoszą się wyłącznie do terytorium Niemiec i w rezultacie odrzucił wniosek.

Firma nie zgadzając się z powyższym rozstrzygnięciem wniosła odwołanie do Izby Odwoławczej EUIPO. Rozpoznając odwołanie Izba podtrzymała zaskarżoną decyzję podtrzymując stanowisko, iż elementy, tj. kształt, pozłacana folia, czerwona wstążeczka z dzwonkiem nie nadają produktowi charakteru odróżniającego.

Lindt nie zgadzając się w dalszym ciągu z rozstrzygnięciem wydanym przez obie instancje EUIPO wystąpił ze skargą do sądu.

Rozpoznając skargę sąd stwierdził, iż sporny znak składa się z elementów, tj. kształt siedzącego zająca, pozłacana folia oraz czerwona wstążka, na której został zawieszony dzwonek. Zdaniem sądu zgłoszony kształt jest typowy dla wyrobów czekoladowych, a ponadto na rynku można spotkać niejednego czekoladowego zająca owiniętego złotą folią. W pozostałym zakresie sąd zgodził się z opinią eksperta EUIPO, który wskazał, iż wszelkie ozdoby odnoszące się do figurek czekoladowych zwierząt są elementami zwyczajnymi. Tym samym łączne cechy spornego znaku nie mogą przesądzać o jego indywidualnym i odróżniającym charakterze.

Lindt nie dał jednak za wygraną i sprawa ostatecznie trafiła do Trybunału Sprawiedliwości UE. Firma podnosiła dotychczasowe twierdzenia odnoszące się m.in. do tego, że czekoladowy zając owinięty złotą folią nie jest typowym kształtem na rynku. Ponadto, sporny znak został skutecznie zarejestrowany w 15 krajach Unii Europejskiej.

Pomimo podnoszonych argumentów Trybunał w całości podtrzymał argumentację i ustalenia sądu. Ponadto, sporny znak w momencie zgłoszenia nie posiadał zdolności odróżniającej, na co wskazuje chociażby fakt, iż firma Lindt w toku prowadzonych postepowań nie była w stanie udowodnić, że zgłoszony przez nią znak przestrzenny nabył taką zdolność w toku używania go na rynku europejskim. W związku z powyższym, wyrokiem z dnia 24 maja 2012 roku Trybunał Sprawiedliwości oddalił odwołanie firmy Lindt.

Podsumowując opisaną powyżej sytuację wskazać należy, iż firma Lindt produkt rozpoznawany niemal przez każdego, tj. czekoladowego zająca owiniętego złotą folią z czerwoną wstążką, na której wisi dzwonek mogła zarejestrować jako wzór przemysłowy. Być może stanowisko organów w tym wypadku byłoby odmienne, z kolei sama firma uzyskałaby ochronę maksymalnie na okres 25 lat.

Czytaj dalej...

Spór o wzór przemysłowy. Nestle vs. Rexam

W historii niejednokrotnie miały miejsce różnego rodzaje spory m.in. o kształt telefonów, mebli itp. Warto jednak przypomnieć o sporze, który z pewnością miał w tle walkę konkurujących ze sobą producentów wód mineralnych. Chodzi o spór Nestle - producenta wody Perrier oraz Huta szkła Rexam Szkło Wyszków, która dostarcza butelki dla producenta wód Ostromecko, czyli głównego konkurenta Nestle na polskim rynku.

Istotą sporu był kształt szklanej, zielonej butelki o pojemności 300 ml zgłoszonej przez Rexam w 2003 roku jako wzór przemysłowy pt. „butelka do dowolnych cieczy”. Głównym odbiorcą korzystającym z produkowanej przez Hutę butelki był producent wody Ostromecko.

W połowie 2005 roku szwajcarski koncern Nestle będący producentem wody Perrier pakowanej w podobne, zielone butelki wystąpił do Urzędu Patentowego RP z wnioskiem o unieważnienie spornego wzoru. Zdaniem Nestle wzór zgłoszony przez Rexam w dacie zgłoszenia nie miał charakteru nowości, w związku z czym nie powinien być zarejestrowany. Z przedstawionych dowodów oraz argumentów wynikało, iż sporna „butelka do dowolnych cieczy” była zaprezentowana już w 2000 roku, podczas konkursu „Teraz Polska”, gdzie uzyskała nawet wyróżnienie.

Niewątpliwie smaczku temu sporowi dodaje fakt, iż Nestle na innym froncie w tym samym czasie toczyło spór o nieuczciwą konkurencję z producentem wody Ostromecko.

Rzecznik patentowy Rexamu w wywiadach kilkukrotnie wspominał, że Nestle ma na celu jedynie wyparcie z rynku ich realnego, polskiego konkurenta, zaś brak jest przy tym żadnych merytorycznych argumentów uzasadniających unieważnienie wzoru, bowiem Huta sporne butelki zaczęła produkować w 2003 roku, wtedy kiedy zostały zgłoszone i niemożliwym było uzyskanie za nie wyróżnienia w 2000 roku.

W efekcie w lipcu 2006 roku Urząd Patentowy RP unieważnił sporny wzór. Z uzasadnienia decyzji wynikało, iż organ poparł argumentację szwajcarskiego koncernu, a głównymi dowodami były wydruki ze stron internetowych oraz archiwalne zdjęcia z rozdania nagród w konkursie „Teraz Polska”, na których widoczna była zielona butelka.

Czytaj dalej...

Lody z Lidla wycofane ze sprzedaży. Opakowania zbyt podobne do produktów marki Grycan.

Na przełomie lutego i marca 2017 roku w siedmiu centrach dystrybucyjnych komornik sądowy w ramach prowadzenia postępowania zabezpieczającego zajął niemal 46 tysięcy produkowanych przez dyskont Lidl 500 ml opakowań lodów „Ballino” z uwagi na ich łudzące podobieństwo do lodów oferowanych przez Grycan. Podstawą takiego działania było postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 10 lutego 2017 roku.

Wszystko zaczęło się pod koniec 2016 roku, tj. w momencie, gdy należąca do marki Grycan spółka Lodziarnie Firmowe spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa wystąpiła do Sądu Okręgowego w Warszawie z wnioskiem o udzielnie zabezpieczenia w związku z faktem, iż opakowania oferowanych przez dyskont lodów „Ballino” są niemal identyczne z tymi oferowanymi przez Grycana, co w rezultacie może prowadzić do wprowadzania konsumentów w błąd. W ocenie wnioskodawcy takie działanie stanowi czyn nieuczciwej konkurencji.

Ze słów Marcina Snopkowskiego, dyrektora generalnego spółki Lodziarnie Firmowe wynika, iż zaskoczyło ich działanie Lidla, bowiem współpraca w zakresie sprzedaży lodów Grycan pomiędzy firmami w latach poprzednich układała się bardzo dobrze, w związku z czym niezrozumiałym jest wprowadzenie do sprzedaży łudząco podobnych lodów w niemal identycznych opakowaniach oraz smakach. Zdaniem dyrektora sama spółka nie oponuje przeciwko zdrowej konkurencji handlowej, jednak takie zachowanie nie może być tolerowane z uwagi na wieloletnią pracę Państwa Grycanów w promowania swojej marki.

Zdaniem pełnomocnika wnioskodawcy tak znaczne podobieństwa w połączeniu z tożsamymi warunkami zbytu oraz oferowaniem wcześniej produktów Grycan powodują, iż klienci narażeni są na pomyłkę. Ponadto, lody Grycan od lat nie zawierają w swoim składzie glutenu, co nie zostało potwierdzone w przypadku lodów Ballino, a co może negatywnie wpłynąć na osoby cierpiące na nietolerancję owego składnika.

W odpowiedzi na zarzuty Grycana Lidl wskazał, iż oferowany przez dyskont asortyment dostosowuje się do aktualnych trendów i gustów Polaków, także w zakresie opakowań, co znajduje wyraz chociażby w umieszczeniu na opakowaniu lodów gałki lodów. Zdaniem sieci sklepów nikt nie ma prawa zmonopolizować takich oznaczeń na opakowaniach oferowanych przez siebie produktów.

Odnosząc się zaś do samej marki Ballino – Lidl wskazał, iż owa marka jest konsumentom znana od lat jako marka własna sieci.

W zakresie zaś oceny prawnej wydanego postanowienia Lidl podkreślił, iż wniosek spółki Lodziarnie Firmowe został w części oddalony, co potwierdza, że sąd nie uznał za uprawdopodobnione części stawianych im zarzutów. Dodatkowo jak wskazał Lidl, sieć dyskontów nie miała sposobności zapoznania się z wnioskiem oraz argumentacją wnioskodawcy z uwagi na fakt, iż postanowienie nie zostało im skutecznie doręczone przed dokonaniem zabezpieczenia.

W swoim zakończeniu Lidl wyraził także chęć współpracy w zakresie szybkiego zakończenia sporu. Aktualnie spornych lodów Ballino nie ma w sprzedaży.

Czytaj dalej...

Ulotki bez daty pewnej a publiczne ujawnienie

Omawiany w niniejszym artykule wyrok WSA z dnia 21 marca 2011 roku w sprawie o sygn. akt VI SA/WA 2232/10 co prawda nie dotyczy stricte wzorów przemysłowych, jednak reguluje kwestie związaną z cechą im niezbędną, tj. przesłanką nowości wzoru, a konkretniej jakie warunki powinna spełniać ulotka reklamowa mająca na celu udowodnienie wcześniejsze używanie danego wzoru przemysłowego czy też użytkowego.

Urząd Patentowy RP w lipcu 2010 roku z wniosku przedsiębiorcy P. R. o unieważnienie prawa ochronnego na wzór użytkowy udzielonego na rzecz uprawnionego W. R. wydał decyzję, którą unieważnił sporny wzór.

Podstawą rozstrzygnięcia były dowody przedłożone przez wnioskodawcę na okoliczność braku nowości spornego wzoru, tj. (1) ulotka reklamowa ze zdjęciami zbiorników łupinowych wraz z fakturami za wykonanie ulotki oraz listą podmiotów, do których wysłaną tę ulotkę, (2) wydruk strony internetowej wraz z oświadczeniem  o opracowaniu tej strony w 2004 roku i z wydrukiem archiwum internetowego tej strony, wskazującym na daty ostatnich modyfikacji poszczególnych elementów tej strony, (3) 14 faktur sprzedaży zbiorników łupinowych wraz z projektami budowlanymi, (4) protokoły rozpraw i pozew w innej zakończonej już sprawie. Zdaniem uprawnionego uznał sprzeciw był bezzasadny z uwagi na fakt, że atrybutu nowości nie potwierdzają materiały załączone do sprzeciwu dowody, gdyż nie wskazują z jakiego okresu dokumenty te pochodzą.

Urząd Patentowy RP stwierdził, iż sporny wzór w dacie zgłoszenia nie był nowy, o czym przesądziły dowody z pkt 2 i 3, bowiem publikacja internetowa w roku 2004 oraz jawne stosowanie w latach 2004 i 2005 ujawniały wszystkie charakterystyczne cechy spornego wzoru. Zdaniem organu, dowody z pkt 1 i 4 nie dowodzą, że cechy spornego wzoru zostały ujawnione przed jego zastrzeżeniem, gdyż ulotki oraz akta innej nie ujawniają szczegółów wzoru, z kolei lista odbiorców bez dat pewnych nie stanowi dowodu ujawnienia.

Powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zaskarżył uprawniony W. R.

Sąd podzielił zdanie Urzędu Patentowego RP, w którym wskazał, iż przedstawione przez wnioskodawcę dowody potwierdziły brak nowości oraz wcześniejsze ujawnienie spornego wzoru. WSA w wyroku wskazał, iż przedstawione przez wnoszącego sprzeciw w postępowaniu spornym przed Urzędem Patentowym RP ulotki reklamowe bez daty pewnej - nie mogą stanowić dowodu publicznego ujawnienia wzoru użytkowego, bowiem dowody potwierdzające okoliczność wcześniejszego publicznego ujawnienia wzoru użytkowego przed datą jego pierwszeństwa powinny w sposób nie budzący wątpliwości dokumentować datę, w jakiej to nastąpiło.

W ocenie sądu, podobnie jak i Urzędu Patentowego RP brak nowości przedmiotowego wzoru użytkowego potwierdza publikacja na stronie internetowej, na której podane zostały wszelkie opisy i rysunki spornego wzoru. Owe ujawnienie nastąpiło przed wrześniem 2004 roku, w związku z czym sporny wzór w dniu zgłoszenia tj. 29 maja 2006 roku nie spełniał cechy nowości. Zdaniem WSA powyższy fakt potwierdzały także załączone do akt faktury VAT z 2005 roku, oświadczenie kupującego oraz dokumentację dotyczącą konstrukcji zbiorników.

Tym samym wyrokiem z dnia 21 marca 2011 roku skarga została oddalona.

Czytaj dalej...

Deadmau5 walczy z fanką o imię kota “Meowingtons”

Kot o imieniu Meowingtons jest obecnie w centrum sporu o znak towarowy. Meowingtons jest biało-czarnym kotem zaadoptowanym przez znanego DJ - Deadmau5. Znak „Meowingtons” jest obecnie zarejestrowany na rzecz Emmy Bassiri, jednak Deadmau5 grozi, że doprowadzi do unieważnienia znaku. DJ, który w rzeczywistości nazywa się Joel Zimmerman, twierdzi, że zaczął publicznie używać nazwy „Meowingtons” w 2010 roku. „The Meowingtons” jest w rzeczywistości całą marką – kilka kont na serwisach społecznościowych jest prowadzonych pod tą nazwą. Jest także linia słuchawek o nazwie “Meowingtons”. Co więcej, nazwą tą są opatrywane produkty Deadmau5. A przy tym cały branding jest ściśle związany z marką Deadmau5.

Kiedy 2015 r. Zimmerman zapragnął uzyskać ochronę na nazwę “Meowingtons” okazało się, że jest ona już zarejestrowana jako znak przez Emmę Bassiri. Bassiri używa tej nazwy w związku z internetową sprzedażą produktów dla kotów, którą rozpoczęła w 2014 r.

Zimmerman twierdzi, że Bassiri wiedziała, że nazwa “Meowingtons” jest związana z jego działalnością i chciała skorzystać z tego nawiązania, skoro jest jego obserwatorką na portalach społecznościowych, a nawet opublikowała zdjęcie prawie, że identycznego kota. Powiedział, że kilkukrotnie kierował wezwania do zaprzestania używania nazwy, jednak Bassiri odmawiała zastosowania się do żądań.

Zdaniem Zimmermana, ryzyko konfuzji wśród konsumentów jest duże i już parę osób pytało go czy jest jakoś związany z działalnością sklepu internetowego. Co więcej, używanie znaku przez panią Brassiri powoduje szkodę dla reputacji jego marki, z tego względu, że firma Brassiri otrzymała ocenę “F” od the Better Business Bureau, z zarzutem dotyczącym jakości produktów, obsługi klienta i wprowadzającej w błąd reklamy. Te frustracje klientów mogą odbić się na postrzeganiu marki Zimmermana “Meowingtons”.

Zimmerman twierdzi, że został pozbawiony możliwości rejestracji znaku towarowego i kontrolowania swojej własności intelektualnej. Jeżeli sytuacja nie zostanie rozwiązana, zamierza wstąpić na drogę sądową.  

Czytaj dalej...

Zorientowany użytkownik na gruncie tkanin

Niejednokrotnie w orzecznictwie sądy różnych instancji niejako po swojemu, ale zgodnie z ogólnymi założeniami, definiują pojęcie „zorientowanego użytkownika”. Jednak odnosząc tę definicję do konkretnego rodzaju porównywanych przedmiotów wzorów przemysłowych – definicja ta może się nieznaczne różnić.

Tym razem przenieśmy się na rynek tkanin oraz spory konkurencyjnych podmiotów na tym tle. 26 lipca 2012 roku (sygn. akt IX GCo 240/12) Sąd Okręgowy w Poznaniu oddalił wniosek o zabezpieczenie roszczenia wywodzonego, które miało nastąpić poprzez zakazanie obowiązanej spółce korzystania w sposób zawodowy i zarobkowy z tkanin tapicerskich i zajęcie tych tkanin  z uwagi na duże podobieństwo oferowanych przez strony produktów.

Uprawniony nie zgadzając się z owym postanowieniem, wniósł zażalenie do Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, w którym zarzucił m.in. naruszenie przepisów art. 7301 § 1 KPC i art. 233 KPC, jak również naruszenie art. 104 i 105 ust. 3 i 4 ustawy Prawo własności przemysłowej co znalazło wyraz w błędnej wykładni spowodowanej oceną ogólnego wrażenia wywoływanego przez sporne wzory przez sąd, podczas gdy sąd nie posiada przymiotu zorientowanego użytkownika. W związku z powyższym uprawniony wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia i uwzględnienie wniosku o zabezpieczenie.

Obowiązany w odpowiedzi wniósł o oddalenie zażalenia i zasądzenie od uprawnionego kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny w Poznaniu analizując sprawę wskazał, iż twierdzenie uprawnionego, że oferowane przez niego tkaniny obiciowe wprowadzone do obrotu przez obowiązanego, z punktu widzenia „zorientowanego użytkownika”, dokonującego oceny na podstawie „ogólnego wrażenia” są tożsame z tkaninami uprawnionego zabezpieczonych jako wzór przemysłowy to zbyt mało aby przyjąć, że taka sytuacja zachodzi. Sąd wskazał, iż „pojęcie „zorientowanego użytkownika”, którym operują przepisy art. 104 i 105 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1410 ze zm.), oznacza osobę, która stale używa danego towaru i w związku z tym ma pewną wiedzę na temat tego rodzaju wzorów. Może nim być bardzo uważny konsument, który wie czego szuka i zwraca uwagę na wszystkie widoczne elementy. Oczywiście pojęcie to jest pewnym tworem normatywnym - ale o określonych cechach, stąd ocena podobieństwa produktów przez pryzmat „ogólnego wrażenia” musi odbyć się z wykorzystaniem czynnika w pewnym stopniu fachowego”. Tym samym faktem jest, iż nieposiadanie przez Sąd Okręgowy w Poznaniu cech „zorientowanego użytkownika” powoduje, iż nie mógł on uprawdopodobnionego charakteru roszczenia wywodzić z dokonanej przez siebie oceny ogólnego wrażenia spornych towarów. Sąd podkreślił, iż tkaniny obiciowe stanowią specyficzny rodzaj produktu, bowiem niemal wszystkie są do siebie podobne, a do ich rozróżnienia niezbędna jest specjalistyczna wiedza oraz szczegółowe badania różnic pomiędzy nimi, a takich możliwości sąd I instancji nie miał.

Tkaniny są na tyle specyficznym wytworem, że w istocie wszystkie są do siebie podobne i trudno bez specjalistycznej wiedzy i szczegółowych badań ocenić różnice między nimi. Kierowanie się pierwszymi odczuciami osoby niezorientowanej w specyfice tych produktów, mogłoby spowodować, że uznając podobieństwo tkanin zbyt pochopnie zakazywałoby się ich produkcji i dystrybucji, co mogłoby spowodować nieodwracalne skutki dla obowiązanego. W okolicznościach niniejszej sprawy Sąd Okręgowy w Poznaniu uznał roszczenie, które nie zostało poparte żadnym specjalistycznym materiałem, za nieuprawdopodobnione. W takiej sytuacji na podmiocie uprawnionym ciążył obowiązek uwiarygodnienia roszczenia, przynajmniej za pomocą opinii prywatnej, co w przypadku postępowania zabezpieczającego jest środkiem do uprawdopodobnienia roszczenia (vide: postanowienie Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 16 września 2009 r., sygn. akt I ACZ 739/09).

Tym samym, biorąc pod uwagę całokształt sprawy Sąd Apelacyjny w Poznaniu postanowieniem z 14 września 2012 roku (I ACz 1561/12) oddalił zażalenie.

Czytaj dalej...

Coca-Cola walczy o „Zero”

Kto by pomyślał, że pojedyncze słowa, jak np. „zero”, mogą okazać się dla niektórych tak wartościowe? Coca-Cola już od 13 lat próbuje zdobyć w Stanach Zjednoczonych monopol, zgłaszając jako znak towarowy słowo „Zero”. Pierwsze zgłoszenie zostało złożone w 2003 r. i obejmowało ono napoje zawierające zero kalorii, w tym Coca-Colę Zero. W ostatecznym rachunku Coca-Cola zgłosiła 17 znaków, takich jak „Cherry Coke Zero”, „Vanilla Coke Zero” i inne.

W niedawnej decyzji the Trademark Trial and Appeal Board (TTAB) orzekła, że Coca-Cola nie ma prawa wyłącznego do słowa „Zero”. Coca-Cola otrzymała jednak znak na linię napojów bezalkoholowych. Decyzja ta dotyczy sporu Coca-coli z konkurencyjnym producentem napoi Dr Pepper. W 2007 r. Dr Pepper, który także produkuje napój, w którego nazwie używa słowa „zero” - Diet Rite Pure Zero, sprzeciwił się zgłoszeniom Coca-Coli zarzucając, że  słowo „zero” jest wyrażeniem używanym powszechnie jako skrót od „zero kalorii” i niesłusznym byłoby przyznawanie tylko jednemu podmiotowi na rynku wyłączności używania tego słowa w stosunku do napojów bezalkoholowych. Jednakże w swojej decyzji z 23 maja the TTAB stwierdziło, że używanie przez Coca-Colę słowa „zero” w stosunku do napojów bezalkoholowych sprawiło, iż oznaczenie to nabyło charakteru odróżniającego i może być zarejestrowane jako znak towarowy. Poza tym, TTAB zostawiło otwarte drzwi na przyszłe rejestracje znaków zawierających słowo „zero” sugerując, że Dr Pepper także może zarejestrować sobie jako znak nazwę swojego napoju „Diet Rite Pure Zero” z tego względu, że jest to cała nazwa produktu, nie zaś pojedyncze słowo „zero”.

Wygrana Coca-Coli umożliwia jej łatwiejsze ściganie jej naśladowców. Co więcej, gra była dla Coca-Coli warta świeczki, gdyż w rzeczywistości coraz bardziej zwracamy uwagę na to, co jemy i pijemy i staramy się unikać sztucznych substancji słodzących. Podobno określanie napoi jako „diet” (dietetyczny) nie jest aż tak skuteczne, jak właśnie używanie słowa „zero”. Potwierdza to fakt, iż w 2015 r. globalna sprzedaż Coca-Coli Zero wzrosła o 6%, podczas gdy sprzedaż Diet Coke o 6% spadła. Diet Coke nadal jest najlepiej sprzedającą się na świecie dietetyczną colą z 4,8% udziału w 168 miliardowym rynku napoi, jednak udziały Coca-Coli Zero wzrosły drastycznie w ciągu ostatniej dekady z 0,5% do aż 3%.

Czytaj dalej...

Kardashianki walczą o znaki towarowe

Siostry Kardashian zyskały sławę po emisji swojego reality show Z kamerą u Kardashianów, a także z licznych przedsięwzięć gospodarczych. Najbardziej znaną z Kardiashianek jest Kim, która w 2014 r. wyszła za mąż za amerykańskiego rapera Kanye Westa. W 2012 roku magazyn Forbes umieścił ją na 7 miejscu listy najbardziej wpływowych postaci show-biznesu. Kardashianki są także uwikłane w wiele sporów dotyczących znaków towarowych, które miały miejsce w ubiegłym roku.

W ostatnim sporze siostry próbowały powstrzymać przyznanie ochrony prawnej ich przyszłej bratowej, Blac Chyna, na znak, który będzie po ślubie jej przyszłym nazwiskiem. W maju 2016, Chyna (prawdziwe nazwisko Angela Renee White) wniosła o rejestrację wyrażenia  „Angela Renee Kardashian” jako znak towarowy w klasie 35 (reklama) oraz 41 (rozrywka). Nie spodobało się to jednak siostrom Kardashian. W grudniu wniosły one sprzeciw twierdząc, że rejestracja znaku może doprowadzić do wprowadza w błąd, rozmycia ich znaków i powodować fałszywe sugestie powiązań lub też wpłynąć negatywnie na ich reputację.  Kardashianki same posiadają znaczną liczbę zarejestrowanych znaków, w tym „Kardashian” i „Kardashians” w klasie 35 i 41. Kardashianki podobno nie mają nic przeciwko nowej bratowej, nie zgadzają się jedynie na zmianę nazwiska, która ich zdaniem ma jedynie na celu wykorzystanie go przez Blac do własnych celów.

Z kolei w lutym 2016 r. australijska gwiazda muzyki pop Kylie Minogue złożyła sprzeciw wobec zgłoszenia przez Kylie Jenner, przyrodnią siostrę Kardiashianek, znaku „Kylie”. Jenner zgłosiła swój znak w odniesieniu do usług reklamowych. Postępowanie to zostało na razie zawieszone w celu zawarcia ugody.

Kardiashanki są córkami  Roberta Kardashiana, znanego amerykańskiego prawnika, który zmarł na raka przełyku w 2003 roku, a który zasłynął broniąc swojego przyjaciela O.J. Simpsona sądzonego o morderstwo swojej żony. Nie dziwi więc, że córki Kardashiana z taką zaciekłością bronią swojego nazwiska przez nieuprawnionym wykorzystywaniem go., 

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS